Koty (19.06.2015)

 

PiS vs PO – Torwar vs Arena Ursynów. Starcie na konwencje i polityczny show

20 czerwca zarówno Platforma Obywatelska, jak i Prawo i Sprawiedliwość zapowiadają wielkie partyjne konwencje. Która okaże się większym sukcesem?
20 czerwca zarówno Platforma Obywatelska, jak i Prawo i Sprawiedliwość zapowiadają wielkie partyjne konwencje. Która okaże się większym sukcesem? Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

To będzie gorąca polityczna sobota i pierwsze poważne starcie tej kampanii. W warszawskiej Arenie Ursynów „nowego otwarcia” dokona ponownie Platforma Obywatelska: długo zapowiadana konwencja, nowy program i przełomowe wystąpienie premier Kopacz. Po drugiej stronie – hala Torwar i Prawo i Sprawiedliwość, którego działacze planują „z pompą” pożegnać prezydenta Dudę, zainaugurować kampanię parlamentarną, a przy okazji ukraść Platformie jej święto.

„Nowe” otwarcie Platformy
Członkowie Platformy konsekwentnie przekonują, że najbliższa sobota będzie prawdziwym przełomem. Po porażce w wyborach prezydenckich i ostatnim rządowym trzęsieniu ziemi partia szybko musi znaleźć sposób na odzyskanie zaufania rozczarowanych wyborców. Najbliższa konwencja miała być pierwszym krokiem w tym kierunku.

Wielka hala w Arenie Ursynów, ponad 3 tys. działaczy z całej Polski i skrupulatnie układany scenariusz. Trzonem całego wydarzenia ma być wystąpienie programowe Ewy Kopacz prezentujące nowe kierunki działania partii. Zapowiedziano również ważną rolę osób do tej pory na konwencjach raczej niewystępujących oraz nazwiska liderów nadchodzącej kampanii. Na giełdzie znajdujemy na razie m.in. Marcina Kierwińskiego, Sławomira Nitrasa i Joannę Muchę.

PiS pożegna Andrzeja Dudę
Zgodnie z planem miało to być „wydarzenie dnia” – królujące we wszystkich serwisach informacyjnych i na gorące komentowane przez dziennikarzy i publicystów. W planie nie przewidziano jednak, że owym czasem antenowym trzeba będzie dzielić się ze swoim największym konkurentem.

Wedle początkowych zapowiedzi, Prawo i Sprawiedliwość miało organizować swoją pierwszą konwencję programową w lipcu. Plany uległy jednak pewnej modyfikacji. Lipcowy event w Katowicach odwołany wprawdzie nie został, ale partia postanowiła zainaugurować swoją kampanię wcześniej. Na konwencję zaproszono działaczy z całej Polski. Ma być widowiskowo i entuzjastycznie – czyli dokładnie tak, jak przy okazji startu kampanii Andrzeja Dudy. Zwłaszcza, że przeznaczono na nią równie wysoką sumę pieniędzy, a za organizację odpowiada dokładnie ta sama ekipa.

Obydwa wydarzenia dzielić będą niecałe trzy godziny. Platforma startuje o 13.00, a PiS o 10.30. Politycy prawicy mają prosty cel – narzucić kampanii ton już od samego początku. Gościem specjalnym ma być nie kto inny, jak sam prezydent elekt Andrzej Duda. PiS chce podsumować ostatnie kilka miesięcy i hucznie pożegnać go z szeregów swojej partii. Jak ustalił dziennik„Rzeczpospolita”, wydarzenie ma być podobne do tego, które przed wyjazdem do Brukseli zorganizowała Donaldowi Tuskowi Platforma.

Rutnicki: PiS panikuje
Politycy Platformy Obywatelskiej zapewniają, że niespodziewaną konkurencją nie zaprzątają sobie głowy. – Przygotowujemy się do tego wydarzenia od bardzo dawna. Chcemy postawić na dynamikę i przekazać dobrą dawkę pozytywnej energii – mówi w rozmowie z naTemat poseł Jakub Rutnicki. Panika? – Jeśli już, to zdecydowanie po stronie PiS-u, które przestraszyło się, że zostanie w tyle i postanowiło naprędce zmienić swoje plany – dodaje.

Zdublowane konwencje to w kampaniach żadna nowość. Przed wyborami takie zestawienia serwowano wyborcom kilkukrotnie i nie da się ukryć, że ich zwycięzcą był na ogół właśnie PiS. Jak będzie tym razem? Platforma z pewnością wnioski po przegranej wyciągnęła i do sobotniego wydarzenia dobrze się przygotowała. – Mamy w sobie mnóstwo entuzjazmu i gwarantuje, że będzie się nas miło słuchało i oglądało – przekonuje w rozmowie z nami Agnieszka Pomaska.

„Nie ścigamy się na konfetti”
Platforma ma przed sobą trudne zadanie. Obecność nowego prezydenta u konkurencji z pewnością skupi ogromne zainteresowanie, a wedle nieoficjalnych informacji – to nie jedyna niespodzianka, jaka czeka wyborców PiS tego dnia. Mówi się, że prawica będzie chciała wykorzystać moment i zaprezentuje swojego kandydata na premiera.

– Nie chcemy ścigać się z PiS-sem na konfetti, bo nie tędy droga – odpowiada Agnieszka Pomaska. – Dla nas najważniejsze są kwestie merytoryczne, nasz nowy program, nad którym pracowaliśmy i który chcemy teraz zaprezentować Polakom – tłumaczy. Inni dodają, że liczy się efekt końcowy. Są przekonani, że tym razem to ich będzie „na wierzchu”.

Korwiniści nie dają za wygraną
W pozytywny obrazek zmobilizowanych działaczy z pewnością nie wpisuje się również przygotowywana przez przedstawicieli Partii KORWiN oraz Ruchu Narodowego pikieta pod hasłem „Zakopać Platformę”. Jej start zaplanowano na godz. 11.00, a więc dokładnie wtedy, kiedy do areny zjeżdżać się będą partyjni działacze i ekipy telewizyjne.

Kampania prezydencka i wyborcze spotkania Bronisława Komorowskiego pokazały, że takie wydarzenia – nawet jeśli dla samych działaczy nie odgrywają większego znaczenia – w oku kamery wyglądają atrakcyjnie, więc z pewnością w wieczornych serwisach znajdzie się dla nich kilka sekund. Tym bardziej, że zaproszenie na happening cieszy się w tzw. „internetach” młodych prawicowców dużym zainteresowaniem, a udział w nim zadeklarowało ponad 600 osób.

Walka o efekt pierwszeństwa
Wynik pojedynku PO vs PiS będzie miał ważne znaczenie nie tylko ze względów politycznych, ale przede wszystkich psychologicznych. Wygrana uskrzydli i zmotywuje do dalszej pracy, porażka – podetnie na chwilę skrzydła. Biorąc pod uwagę sytuację, w której znalazła się Platforma Obywatelska, najbliższa sobota to dla niej „być albo nie być”. Tym bardziej, że sami działacze od dawna konsekwentnie budują wokół konwencji podniosłą atmosferę i jednocześnie nie chcą zdradzać zbyt wielu szczegółów.

Politykom Prawa i Sprawiedliwość z kolei – skoro rzucili rękawicę – zwyczajnie nie wypada wypaść gorzej. Zwłaszcza, że w poprzedniej kampanii przyzwyczaili swoich wyborców, że w konwencjach partyjnych są po prostu świetni. Zapowiada się więc wielka walka dwóch największych ugrupowań. Walka o sondażowe punkty, uznanie specjalistów, prestiż i pozycję lidera na wstępie najważniejszej od lat kampanii.

naTemat.pl

W poszukiwaniu śladów życia NASA zbada Europę

Michał Skubik, 19.06.2015
Io, Europa, Ganimedes i Kallisto - księżyce Jowisza. Naukowcy uważają, że na Ganimedesie i Europie jest woda.

Io, Europa, Ganimedes i Kallisto – księżyce Jowisza. Naukowcy uważają, że na Ganimedesie i Europie jest woda.(NASA)

Naukowcy uważają, że poza Ziemią życie mogło rozwinąć się na niektórych księżycach w naszym układzie planetarnym. Teoretycznie największe szanse na jego odkrycie są na jednym z księżyców Jowisza – Europie.
Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
Spekulacje dotyczące rozwoju życia na księżycach wielkich gazowych globów w naszym Układzie Słonecznym trwają od wielu lat. Naukowcy w swoich rozważaniach biorą pod uwagę kilka z nich. O bycie siedliskiem pozaziemskich form życia podejrzewane są przede wszystkim Ganimedes i Europa, księżyce Jowisza oraz Enceladus, jeden z księżyców Saturna.Obecnie naukowcy uważają, że największe szanse na odkrycie życia pozaziemskiego są na Europie, gdzie z dużym prawdopodobieństwem występują ukryte pod lodem słone oceany. To właśnie oceany miały się według naukowców przyczynić do powstania pomarańczowych formacji na lodowej powierzchni tego księżyca. Wszystko wskazuje na to, że ich źródłem są sole wypłukiwane z dna oceanicznego, wynoszone ku górze przez prądy wodne i wydostające się przez szczeliny w lodzie.Jeśli tak jest, to oznacza, że księżyc ten jest geologicznie czynny, a ruch wody spowodowany jest przez podwodne wulkany lub kominy hydrotermalne, takie same jak na dnie ziemskich oceanów. Ze względu na ciepło i obfitość związków organicznych w ich sąsiedztwie mogą tętnić prawdziwe oazy życia. Ponadto ocean ten może zawierać dwukrotnie więcej wody niż znajduje się na Ziemi. Dowodów na to dostarczyła m.in. sonda Galileo w końcu lat 90 ubiegłego wieku.

Zobacz gdzie jeszcze NASA zamierza szukać życia.

Dlatego właśnie tam NASA planuje skierować jedną z kolejnych swoich misji. Projekt właśnie przechodzi z fazy planowania do realizacji. – Dzisiaj podejmujemy kolejny krok w celu znalezienia śladów życia poza Ziemią – powiedział John Grunsfeld z NASA. – Prowadzone od dwóch dekad obserwacje Europy dały nam wiele kuszących wskazówek i w końcu nadszedł czas, by poszukać odpowiedzi na jedno z najczęściej stawianych przez ludzkość pytań – dodał.

Plan misji zakłada, że po roku 2020 zostanie wystrzelona w kierunku Europy sonda, która po kilku latach podroży wejdzie na orbitę Jowisza. Będzie go okrążać co 2 tygodnie, wykona 45 przelotów w pobliżu Europy. Podczas zbliżeń sfotografuje w wysokiej rozdzielczości powierzchnię księżyca oraz dokona pomiarów powierzchni, które powiedzą nam więcej o składzie i budowie lodowej skorupy.

Projektem kieruje Jet Propulsion Laboratory, ośrodek NASA z siedzibą w Pasadenie. Pełna lista urządzeń pomiarowych, które zostaną wysłane w kosmiczną podróż, została ogłoszona przed miesiącem.

– To wielki dzień dla nauki – powiedział Joan Salute z głównej siedziby NASA w Waszyngtonie.

Źródło: NASA

Zobacz także

wyborcza.pl

Oglądajcie więcej filmów o kotach! Według naukowców służą zdrowiu

look, 19.06.2015
Kot

Kot (ANDRZEJ MICHALIK)

– Internetowy fenomem oglądania nagrań kotów nie ogranicza się do samej rozrywki. Te filmiki wyzwalają pozytywne emocje, poprawiają nastrój i dostarczają energii. Nie można ich więcej ignorować – opisują naukowcy z Uniwersytetu Ilionois
Ten tekst zawiera lokowanie kilku filmów o kotach, których zadaniem jest wywołanie określonych reakcji emocjonalnych. Prosimy o zapoznanie się z nimi, jeśli nie dla własnej przyjemności, to w imię nauki..Według naukowców z Uniwersytetu Indiana Bloomington obejrzenie powyższego filmu powinno poprawić nastrój widza. Taki wniosek płynie z przeprowadzonych przez nich badań, których wyniki właśnie opublikowano w najnowszym wydaniu czasopisma „Computers in Human Behavior”. Naukowcy przebadali blisko 7 tys. użytkowników internetu, pytając ich o podejście do filmów przedstawiających koty. Wybrali właśnie takie filmy, bo jak powszechnie wiadomo internet powstał, by było gdzie publikować zdjęcia i nagrania tych zwierząt.

Trudno znaleźć inną kategorię internetowych filmów (no może poza porno), która byłaby tak popularna. W samym serwisie YouTube w 2014 roku było ponad dwa miliony filmów przedstawiających koty, które obejrzano 26 miliardów razy. Żadna inna kategoria filmów na YT nie ma tylu odsłon na nagranie co filmy o kotach.

– Niektórzy ludzie sądzą, że oglądanie filmów o kotach nie jest wystarczająco poważnym tematem, by poświęcić im badania naukowe. Ale fakty są takie: oglądanie filmów o kotach jest jednym z najpopularniejszych sposobów używania dzisiaj internetu – mówi Jessica Gall Myrickm, adiunkt na wydziale komunikacji medialnej Uniwersytetu Indiana i autorka badań.

– Jeśli chcemy lepiej zrozumieć, jaki wpływ ma na nas sieć, nie możemy więcej ignorować kotów – dodaje. Aby nie ignorować kotów przedstawiamy Maru, jednego z najpopularniejszych kotów w internecie.

.

.

Naukowcy pytali internautów o emocje, jakie wywołują filmy. I te pozytywne i te negatywne – na przykład poczucie winy towarzyszące oglądaniu filmów w czasie pracy. Co nie jest zaskoczeniem badania wykazały, że ludzie na ogół odbierają nagrania pozytywnie.

„Uczestnicy badania po obejrzeniu filmów o kocie czuli się bardziej energiczni i mieli lepszy nastrój. Odczuwali także mniej negatywnych emocji takich jak niepokój, smutek czy rozdrażnienie” – opisują autorzy badania.

Ankietowani przyznawali, że często zdarza im się oglądać takie nagrania będąc w pracy czy na uczelni. Ale, jak mówili, przyjemność z oglądania filmów przeważa nad poczuciem winy towarzyszącym odkładaniu zadań na później.

– Nawet, jeśli oglądają filmy na YT, aby odwlec wykonanie jakiegoś zadania albo w czasie pracy, emocje, jakie dzięki nim odczuwają mogą im później pomóc w zmierzeniu się z trudnymi zadaniami – mówi Jessica Gall Myrickm.

– Wyniki badań sugerują, że warto zastanowić się nad wykorzystaniem nagrań kotów jako formy taniej zooterapii – dodaje.

.

.

Badania wykazały, że filmy o kotach bardziej skłonni są oglądać właściciele takich zwierząt. A także ludzie o określonych cechach jak ugodowość czy nieśmiałość. W większości przypadków nie wyszukujemy filmów sami (tak dzieje się w 25 proc. przypadków) a jedynie przypadkiem na nie natrafiamy. Jak na przykład na ten:

.

.

Zobacz także

wyborcza.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: