Franciszek (22.06.2015)

 

Z rządu PO do gabinetu Dudy. Bronił akcji ABW we „Wprost”

Michał Królikowski (fot. Newspix.pl )Michał Królikowski (fot. Newspix.pl )

 

Michał Królikowski, będąc wiceministrem sprawiedliwości, bronił akcji prokuratury i ABW w redakcji „Wprost”. Teraz ma pracować w kancelarii Andrzeja Dudy.
Co do zasady podzielam pogląd mówiący o tym, że prokurator miał prawo działać w celu zabezpieczenia nagrania i że miał prawo w sytuacji radykalnej odebrać ten nośnik za pomocą przymusu bezpośredniego – mówił rok temu Michał Królikowski, wtedy wiceminister sprawiedliwości w rządzie PO. Zdanie to wygłosił dwa dni po głośnej akcji ABW i prokuratury w redakcji „Wprost” po publikacji tekstu ujawniającego, że w restauracji Sowa i Przyjaciele byli nagrywani urzędnicy państwowi i politycy.

 

Śledczy chcieli wtedy siłą przejąć od Sylwestra Latkowskiego, naczelnego tygodnika, jego komputer. Między dziennikarzami a funkcjonariuszami ABW i prokuratorami doszło do szarpaniny. Latkowski nie wydał komputera ani nośników, twierdząc, że mogłoby to zidentyfikować źródła dziennikarzy. – Prokurator działa roztropnie i rozsądnie, w związku z tym, jeżeli idzie do redakcji tygodnika „Wprost” ze świadomością, że uzyskał już informację, iż po raz pierwszy dziennikarz nie zgodził się na wydanie materiału […], to powinien być przygotowany na szybkie i skuteczne działanie, które zakłada uzyskanie dostępu do tych nośników i przekazanie niezwłoczne do kancelarii tajnej, która jest w sądzie – tłumaczył wtedy Królikowski. Jego twierdzenia nie mają jednak pokrycia w orzecznictwie europejskim. Wielka Izba Trybunału Praw Człowieka w 2010 r. orzekła, że wydanie nośników z nagraniami organom ścigania narusza interes publiczny ochrony źródeł dziennikarskich.

Wprost.pl

 

„Za dużo tego kitu” – wicepremier Piechociński o „szydłobusie” i konwencjach

Anna Gmiterek-Zabłocka, TOK FM, 22.06.2015
Janusz Piechociński w Lublinie

Janusz Piechociński w Lublinie (Fot. Anna Gmiterek-Zabłocka)

Wicepremier Janusz Piechociński przyjechał w poniedziałek do Lublina na spotkanie z przedsiębiorcami. Na konferencji prasowej mówił m.in. o pieniądzach z Unii, rozwoju kraju i wyzwaniach. Ale odniósł się też do bieżącej polityki. Mówił m.in. o PiS-ie na miękko i na twardo, schowanym Jarosławie i o tym, że „sztuką jest, by ludzie chcieli być lepsi”.

 

– Scertyfikowaliśmy, że PiS na miękko jest sprawniejszy przy wyborach prezydenckich niż PiS na twardo. No to chowamy Jarosława, chowamy Antoniego, i tak dalej. A jak nasz poseł za szybko się wyrwie, że wraz z zaprzysiężeniem prezydenta elekta dobrze by było, żeby się Sejm rozwiązał, po potrząchamy posłem i go chowamy – mówił w Lublinie Piechociński.

Jego zdaniem to, co aktualnie się dzieje pokazuje, że ma dojść do prostej konfrontacji „starej pani premier Kopacz z nową, może przyszłą panią premier Szydło”. – No i mamy „szydłobus”, „nazywam się Szydło” i tak dalej. Proste zwroty, znane. Za dużo tego PR-u, za dużo tego kitu, za dużo obrazowości. Ludzie! – mówił na konferencji wicepremier z PSL.

 

„Antysystemowcy to antypaństwowcy”Piechociński odniósł się też do sił politycznych, które wyrastają na zewnątrz parlamentu. – Ja w imieniu starych formacji, a PSL jest taką formacją, mówię „Stop”. Antysystemowców nazywam antypaństwowcami. Wy nie chcecie Polski zmieniać, nie myślicie o zmianie na lepsze. Gorzej, wy myślicie o zmienianiu poprzez pożary, dymy i wybory dla wyborów. Nie jest sztuką utrzymać władzę. Sztuką jest, aby ludzie chcieli być lepsi – mówił Piechociński.

Polacy coraz mniej się lubią

Podkreślił, że osobiście dostrzega, że Polacy coraz mniej się lubią. – Daliśmy sobie wmówić, że w ostatnich latach rządzą nami ludzie, którzy nic nie potrafią, złodziej na złodzieju. A tak nie jest. Dlatego boję się, że te szydłobusy, kaczynosy czy jak to jeszcze nazwiemy, to jest myślenie, że tymi chwytami rozegramy to jeszcze raz. A nie mierzy się starymi termometrami nowych czasów. Dziś gorączka jest inna. Dziś trzeba bronić Polski obywatelskiej, aktywnej i racjonalnej – zauważył J. Piechociński.

Wicepremier zadał też pytanie: czy kampania wyborcza została już ogłoszona? – A jak te pieniądze zostaną rozliczone? Znowu wracamy do szarej strefy kampanijnej, że zwycięzcy albo potencjalnemu zwycięzcy to wszystko wolno w kampanii, po drodze? – pytał w Lublinie retorycznie Janusz Piechociński.

Zobacz także

TOK FM

Kopacz: Rozmawiam z Polakami i nie potrzebuję do tego kamer. Premier składa obietnice i przedstawia nowe nazwiska

Ewa Kopacz
Ewa Kopacz Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Przyjazne urzędy, bezpłatna pomoc prawna, praca dla młodych – premier Ewa Kopacz przedstawiła długą listę tego, co Platforma Obywatelska planuje zorganizować w najbliższych latach. Jednocześnie zapowiedziała, że program – którego Polacy oczekiwali w sobotę – powstanie na bazie szerokich konsultacji. – Nie chce ludziom niczego nakazywać ani mówić jak mają żyć – przekonywała. Kopacz ogłosiła też długo oczekiwane nazwiska tych, którzy poprowadzą kampanię PO.

Nazwiska nie wywołują zaskoczenia i pokrywają się z wcześniejszymi przewidywaniami. Szefem sztabu Platformy Obywatelskiej zostaje Marcin Kierwiński, rzecznikiem Joanna Mucha, a rzecznikiem rządu (po ewentualnym przejściu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na funkcję Marszałka Sejmu) Cezary Tomczyk.

Długa lista obietnic
Wcześniej, w programie „Dziś wieczorem” na TVP Info premier Kopacz niebezpośrednio, ale zrozumiale odniosła się do kampanijnych działań swojej rywalki z PiS. Przyznała, że ona również jeździ po kraju i na bieżąco spotyka się z Polakami. – Tam gdzie jestem, nie potrzebuje kamer. Nie robię nic pod publiczkę – mówiła.

W kwestii planów na kolejne miesiące, premier wymieniła m.in. bezpłatną pomoc prawną, więcej ofert pracy dla ludzi tuż po studiach oraz przyjazne urzędy, gdzie przysłowiowy „Kowalski” ma czuć, że to właśnie on jest w nim pracodawcą. – Dziś ludzi nie interesuje wzrost gospodarczy, nowe boiska, drogi i stadiony – wybudowanie tego było naszym obowiązkiem. Przyszedł czas, by zadbać o obywateli bardziej – przekonywała.

Premier ostrzega przed Kukizem
Na pytanie, co w takim razie PO robiła przez ostatnie osiem lat, Kopacz odpowiedziała jasno: „Ja jestem premierem od ośmiu miesięcy” i przekonywała, że od dnia, w którym przedstawiła swoje expose udało jej się zrealizować 80 proc. obietnic. –Będę ponownie prosić wyborców o kredyt zaufania na kolejne cztery lata – mówiła i ponownie ostrzegała przed tymi, co chcą „burzyć Polskę”.

EWA KOPACZ

Dziś po jednej stronie mamy Platformę – niedoskonałą i z deficytami, ale taką, która coś w Polsce zmieniła i zbudowała mocną pozycję w Europie. Po drugiej zaś tych, którzy mówią: wszystko jest do niczego i chcą burzyć wszystko.

W liście priorytetów dla Polaków wymieniła przede wszystkim bezpieczeństwo, głównie zdrowotne i socjalne, i przekonywała, że na te dziedziny właśnie położy większy nacisk.

W sobotę Platforma Obywatelska organizowała konwencję zapowiadaną jako „punkt zwrotny”. Ostatecznie Ewa Kopacz przedstawiła jedynie kierunki, w których PO będzie starała się podążać tworząc program wyborczy i ludzi, którzy będą czuwać nad przebieg prac. Najważniejszym elementem konwencji stało się zatem zaproszenie na debatę, które skierowała do prezesa Kaczyńskiego. Zapowiadany program zostanie oficjalnie zaprezentowany we wrześniu.

Źródło: TVP Info

naTemat.pl

Papież Franciszek przeprasza protestanckich waldensów

 sprawiedliwośćPo800
Tomasz Bielecki, 22.06.2015
Papież Franciszek podczas wizyty w protestanckiej świątyni waldensów w Turynie

Papież Franciszek podczas wizyty w protestanckiej świątyni waldensów w Turynie (AP / AP)

Za „prześladowania i nieludzkie czyny”, jakich doznali ze strony Kościoła. – W imię Jezusa Chrystusa przebaczcie nam! – powiedział Franciszek w ich protestanckiej świątyni w Turynie.
Waldensi wywodzą się od uczniów kupca Piotra Valdo z Lyonu, świeckiego kaznodziei nauczającego na przełomie XII i XIII w. Krytykował on bogactwo oraz świecką potęgę Kościoła, został wyklęty już w 1184 r. Trzy dekady później za heretyków uznano cały ruch Ubogich z Lyonu – jak nazwano waldensów. W XVI w. włączyli się do kalwińskiego nurtu reformacji, a od 40 lat są w unii z włoskimi metodystami.Pierwszy papież u waldensów– Drogi bracie Franciszku, witamy – tak przyjął papieża Paolo Ribet, turyński pastor waldensów, którzy byli w przeszłości więzieni i paleni na stosach. Szczególnie krwawe prześladowania zaczęły się od „wiosny piemonckiej” z 1655 r. i doprowadziły do partyzanckich walk waldensów przeciw wojskom sabaudzkim.

– W imieniu Kościoła katolickiego proszę was o przebaczenie za niechrześcijańskie czy nawet nieludzkie postawy i zachowania w dziejach, jakich dopuściliśmy się przeciwko wam – mówił Franciszek.

Jest on pierwszym papieżem, który wszedł do waldenskiego kościoła. Ale Benedykt XVI był u rzymskich luteran, a Jan Paweł II w Roku Jubileuszowym 2000 publicznie prosił Boga o wybaczenie m.in. za „głoszenie ewangelii przy użyciu przemocy”.

– Papież przekroczył mur wzniesiony osiem wieków temu, kiedy nasz Kościół został oskarżony o herezję i ekskomunikowany przez Kościół rzymski – powiedział pastor Ribet.

Wspólnota mała, ale postępowa

We Włoszech i włoskojęzycznej części Szwajcarii żyje teraz około 26 tys. waldensów. Są skupieni w Piemoncie, gdzie swe korzenie ma rodzina Franciszka (spotkał się tam w poniedziałek z kuzynami). Emigranci z Italii dali też początek wspólnotom w Ameryce Łacińskiej liczącym teraz ponad 13 tys. członków.

Choć waldensów jest tak mało, są we Włoszech ważnym rzecznikiem progresywnego chrześcijaństwa, a ich teolodzy często występują w mediach. Waldensi opowiadają się za świeckim państwem i dlatego są przeciwni wieszaniu krzyża w sądach i urzędach. Ich synod z 2000 r. zalecił błogosławienie związków gejowskich. Włosi mogą przekazywać 0,8 proc. podatku na związki wyznaniowe, a waldensi publicznie zadeklarowali (i rozliczają się z tego co roku), że nie będą wykorzystywać tych pieniędzy na świątynie, płace, wspieranie kultu. Przeznaczają je na działalność charytatywną i wspieranie świeckich społeczników. Dlatego wśród lewicowych elit, niewierzących i katolików panuje wręcz moda na przekazywanie odpisu dla waldensów.

Jak dzielić stół Chrystusa

Spotkanie z Franciszkiem było dalekie od ekumenicznego rytuału, bo pastor Ribet nie uciekał od trudnych współczesnych tematów. Wezwał Franciszka, by katolicy i protestanci przełamali tabu w sprawie „dzielenia stołu Chrystusa”, czyli wspólnego uczestnictwa w eucharystii. Kościół praktykuje wspólne modlitwy i czytanie Biblii z protestantami, ale różne pojmowanie komunii blokuje prawdziwe „msze ekumeniczne”.

Pastor publicznie przyznał, że nie rozumie, dlaczego Kościół katolicki w oficjalnych wypowiedziach nazywa protestantów „wspólnotami kościelnymi”, a nie kościołami. Watykan m.in. w kontrowersyjnej deklaracji „Dominus Iesus” z 2000 r. tłumaczył to ich „niedoskonałym” związkiem z Kościołem prawdziwym, czyli opartym na prawomocnych biskupach – następcach apostołów.

Zobacz także

wyborcza.pl

Kopacz: Cezary Tomczyk nowym rzecznikiem rządu. Kierwiński szefem sztabu PO, Mucha rzecznikiem sztabu

cezaryTomczyk
mar, PAP, 22.06.2015
Cezary Tomczyk, Joanna Mucha, Marciń Kierwiński

Cezary Tomczyk, Joanna Mucha, Marciń Kierwiński (Fot. Sławomir Kamiński / AG)

Jeśli Małgorzata Kidawa-Błońska zostanie marszałkiem Sejmu, rzecznikiem rządu będzie Cezary Tomczyk. Szefem sztabu PO w wyborach parlamentarnych będzie Marcin Kierwiński, a rzecznikiem sztabu – Joanna Mucha – zapowiedziała premier Ewa Kopacz.

 

Premier poinformowała o nowych decyzjach personalnych w Platformie i rządzie.

Poseł PO i szef gabinetu politycznego premier Ewy Kopacz Marcin Kierwiński będzie szefem sztabu PO w wyborach parlamentarnych, a była minister sportu Joanna Mucha zostanie rzecznikiem sztabu – poinformowała Kopacz.

Cezary Tomczyk nowym rzecznikiem rządu

Premier powiedziała też, że rzecznikiem rządu będzie poseł Cezary Tomczyk, który zastąpi Małgorzatę Kidawę-Błońską, jeśli ta zostanie wybrana na marszałka Sejmu. Marszałek Radosław Sikorski ma złożyć rezygnację na wtorkowym posiedzeniu Sejmu. Kandydatką rekomendowaną przez PO – i jak na razie jedyną – jest Kidawa-Błońska.

Z nieoficjalnych informacji PAP uzyskanych w Kancelarii Sejmu wynika, że głosowanie w sprawie wyboru nowego marszałka może zostać przeprowadzone we wtorek wieczorem.

– Pan Cezary Tomczyk już od jutra będzie przynajmniej towarzyszył pani minister Kidawie-Błońskiej i mnie przy publicznych wystąpieniach, więc będziecie mogli państwo go przetestować – powiedziała Kopacz przed spotkaniem z klubem Platformy Obywatelskiej.

Zmiany w rządzie po nowym epizodzie afery podsłuchowej

W związku z ujawnieniem akt ze śledztwa w tzw. aferze podsłuchowej niespełna dwa tygodnie temu, z funkcji w rządzie zrezygnowali ministrowie: zdrowia Bartosz Arłukowicz, sportu Andrzej Biernat, skarbu Włodzimierz Karpiński, wiceministrowie: skarbu Rafał Baniak, środowiska Stanisław Gawłowski, gospodarki Tomasz Tomczykiewicz.

Z funkcji szefa doradców premiera odszedł Jacek Rostowski, a z funkcji koordynatora służb specjalnych – Jacek Cichocki (pozostaje szefem KPRM). Decyzję o rezygnacji z funkcji marszałka Sejmu podjął Radosław Sikorski.

Przed tygodniem Ewa Kopacz przedstawiła kandydatów na nowych ministrów w swym rządzie. Prof. Marian Zembala, poseł PO Andrzej Czerwiński i b. wioślarz Adam Korol będą nowymi szefami resortów: zdrowia, skarbu i sportu. Premier poinformowała też, że Marek Biernacki zostanie sekretarzem stanu w KPRM, koordynatorem służb specjalnych; Anna Nemś – wiceministrem gospodarki; Dorota Niedziela – wiceministrem środowiska.

 

gazeta.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: