Julia Przyłębska napuszcza Ziobrę, tj. prokuraturą „Gazetę Wyborczą”, bo ujawniona została agenturalność jej i Mariusza Muszyńskiego.

Gdyby tekst był nieprawdziwy, poszłaby ta kobieta do sądu. Tak twierdzi słusznie dobry prawnik Roman Giertych.

Metoda Przyłębskiej jest metodą Macierewicza, jaką ten zastosował wobec Tomasza Piątka. Zastraszyć prokuraturą, ciągać, nie dać spokoju.

Dziennikarz „Rzeczpospolitej” łudzi się, że Muszyński puści farbę, bo będzie składał zeznania pod przysięgą.

Otóż agent jest przeszkolony do tego, aby składać zeznania pod przysięgą, a w prokuraturze obowiązuje przepis o karalności mówienia nieprawdy, to prawie to samo, co pod przysięgą.

Wiceszef „Wyborczej” Jarosław Kurski pisze o obowiązujących w PiS standardach.

Tak! Przyłębska mogła skierować sprawę do samej siebie, do Trybunału Konstytucyjnego.

Ziobro pokieruje zastraszaniem, bo o to chodzi. Zastraszyć, poszczuć, naszczekać. Standard PiS.

Trochę spoza tematu. Platforma Obywatelska przedstawiła ciekawy program na kampanię samorządową, a media niemal milczą. Czyżby ciekawsze było okładanie się cepami po łbach?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s