Koniec demokracji. Konstytucjonalista prof. Chmaj ma czarne myśli

Posted: Grudzień 1, 2017 in Polityka polska
Tagi: , , , ,

Dla portalu wiadomo.co wypowiada się konstytucjonalista prof. Marek Chmaj. Nie są to dobre rzeczy dla nas, dla Polski, w której upada porządek prawny.

A co potem?

Jesteśmy osamotnieni, jak to dawniej bywało, gdy traciliśmy niepodległość.

Fragmenty wywiadu.

JUSTYNA KOĆ: Panie profesorze, został pan poproszony o ekspertyzę dotyczącą zmian w ordynacji wyborczej, po czym na komisji dostał pan kilkadziesiąt sekund, aby ją przedstawić. To brzmi jak absurd.

MAREK CHMAJ: W piątek dostałem zlecenie na napisanie ekspertyzy od biura analiz sejmowych. Cztery dni zajęło mi przygotowanie ekspertyzy, zrobiłem to bardzo rzetelnie, zgodnie z najlepszą wiedzą, i w czwartek wieczorem na posiedzeniu komisji dostałem od przewodniczącej dosłownie minutę na jej zaprezentowanie. To była kompletnie absurdalna sytuacja, w praktyce

uniemożliwiono mi wypowiedź na ten temat.

To po co była ta ekspertyza?

Ekspertyzę zleciła jedna z wicemarszałkiń Sejmu. Ponieważ została zlecona za publiczne środki, to Biuro Analiz Sejmowych powinno udostępnić ją posłom, nie tylko z komisji, ale wszystkim. Przecież po to Sejm takie ekspertyzy zamawia, aby wzbogacały proces legislacyjny. Oczywiście niektóre ekspertyzy są bardzo krytyczne co do różnych projektów i zauważam tendencje do pomijania takich ekspertyz po to, aby nie przeszkadzać sobie w procesie legislacyjnym.

(…)

W teorii tak powinno być, w praktyce wczoraj na komisji sprawiedliwości posłanka Pawłowicz wytknęła, że jeden z przepisów jest niekonstytucyjny, ale zagłosuje za nim zgodnie ze swoim klubem. Dodajmy, że pani Pawłowicz jest profesorem prawa.

Jest to jeden z przykładów, jak podchodzą niektórzy posłowie do stosowania norm konstytucyjnych. Przepisy konstytucji powinny wyznaczać kierunek ustawodawstwa. Nie można świadomie tworzyć ustaw z konstytucją sprzecznych, a już publiczne przyznawanie się do głosowania za rozwiązaniami niekonstytucyjnymi czy popieranie rozwiązań niekonstytucyjnych świadczy o autorze takich słów.

Trójpodział władzy definitywnie  się skończył?

Trójpodział władzy skończył się już w zeszłym roku. Dziś mamy kolejne ustawy, które pogłębiają te niekorzystne zjawiska związane z łamaniem konstytucji. Niestety, nie ma już trójpodziału władzy, a zasady państwa prawa kilkukrotnie złamano.

Panie profesorze, z udziału w pracach komisji nadzwyczajnej ws. zmian w kodeksie wyborczym zrezygnował szef PKW Wojciech Hermeliński…

To bardzo smutne, ponieważ w pracach nad zmianami prawa wyborczego nie weźmie udział nikt z PKW czy Krajowego Biura Wyborczego, w ten sposób

przewodnicząca komisji pozbyła się wsparcia merytorycznego. Co więcej, nawet nie uwzględniła apelu, aby jeszcze raz poprosić PKW o przysłanie swojego przedstawiciela. Ten walec legislacyjny komisji nadzwyczajnej też się toczy, poszczególne poprawki są przyjmowane bez większej refleksji, a przewodnicząca komisji zapowiedziała, że prace będą się toczyć zarówno jutro, jak i w niedzielę.

Jest to o tyle złe i smutne, ponieważ uniemożliwia się rzetelne prace nad kodeksem wyborczym. Nie ma też żadnego usprawiedliwienia, żeby pracować po nocach lub w weekend. A skoro te zmiany mogą być uchwalone do połowy lutego, partia rządząca chce je zastosować w wyborach samorządowych.

(…)

To rodzi ogromne pole do nadużyć i fałszerstw.

Zwłaszcza że komisarze wyborczy mają ustalać nie tylko obwody głosowania, ale i okręgi wyborcze w powiatach i województwach. W ten sposób można dokonywać tzw. geometrii wyborczej, tzn. tak kształtować okręgi wyborcze, żeby były jak najbardziej korzystne dla partii rządzącej. Tam, gdzie ta partia ma duże poparcie, okręgi zapewne będą trójmandatowe po to, aby w każdym okręgu mogła zdobyć dwa mandaty. Tam, gdzie ma mniejsze poparcie, pewnie będą 5- czy 7-mandatowe po to, żeby wynik był jak najbardziej proporcjonalny i odzwierciedlał realnie poparcie wyborcze. Niestety,

tego typu praktyki, zakazane zresztą w wielu państwach, u nas zaczną mieć miejsce.

Sędzia Beata Morawiec, odwołana prezes Sądu Okręgowego w Krakowie, zapowiedziała pozew przeciwko ministrowi Zbigniewowi Ziobrze. Chodzi o stwierdzenie, że sędzia „nie sprawowała odpowiedniego nadzoru nad działalnością administracyjną Sądu Okręgowego w Krakowie”. Czy to ma sens?

Myślę, że jeszcze tak, bo sprawa sądów nie jest przegrana, zawsze trzeba walczyć o swoje. Pani sędzia została odwołana w takiej złej atmosferze, były insynuacje co do jej uprawnień czy do nadzoru realizowanego nad dyrektorem sądów, którego zresztą powołuje i odwołuje minister. Zatem pani prezes ma odpowiadać za to, co należy do kompetencji ministra sprawiedliwości.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s