Rozliczyć PiS i inne punkty programu PO

Posted: Grudzień 24, 2017 in Polityka polska
Tagi: ,

Grzegorz Schetyna udzielił obszernego wywiadu portalowi wiadomo.co.

W wywiadzie szef PO mówi o programie PO. Warto go znać, bo to jest alternatywy w stosunku do demolki PiS. Można go streścić w tym leadzie.

Fragmenty wywiadu.

Czyli lewicowo-liberalne poglądy dopuszcza pan w Platformie?

Jestem otwartym człowiekiem.

A co w sprawie aborcji? Zarzuca się, że tych, którzy domagają się liberalizacji, nazwał pan radykałami. Z jakichś powodów poczuli się obrażeni.

Dla mnie wartością jest zawarty kiedyś tzw. kompromis aborcyjny. Ostrzegam też, że jeżeli w obecnej sytuacji politycznej zaczniemy debatować o liberalizacji zapisów, to może się skończyć katastrofą, czyli efektem odwrotnym od zamierzonego: zaostrzeniem obowiązujących przepisów. Taka jest właśnie polityka, nie można uciekać od tego kontekstu. Uważam, że

trzeba zrobić wszystko, aby w tej kadencji kompromis został utrzymany, ale trzeba też mówić o pełnym dostępie do antykoncepcji, do in vitro, o edukacji seksualnej czy standardach okołoporodowych.

I my o tym głośno mówimy i tego żądamy. Jeżeli uda się to zrobić, to będzie też ważny krok.

Lewica ignoruje fakt, że polskie społeczeństwo jest wciąż konserwatywne, że musi nastąpić mentalna przemiana, ale do tego potrzebna jest edukacja wsparta wolą polityczną. Jest pan gotowy na takie otwarcie?

Oczywiście, trzeba przygotować społeczeństwo do takiej debaty. Ale najpierw osiągnijmy, co możemy, a dopiero później idźmy dalej. Dziś, przy takiej partii, jaką jest PiS, mamy nieco inne wyzwania.

Co to znaczy, że trzeba będzie rozliczyć PiS? Czym ma być proponowany przez PO Akt Odnowy Demokracji?

To jest wyzwanie dla liderów politycznych, jak przywrócić demokrację w sposób w pełni demokratyczny. Trzeba wymyślić sposób, aby było to możliwe jak najszybciej po odebraniu władzy PiS-owi.

Są osoby, które pytają mnie: jaka jest gwarancja, że nie skorzystamy z instrumentów przygotowanych przez PiS? Jeżeli tak byśmy zrobili, to znaczyłoby, że państwo przestało funkcjonować.

Musimy sami sobie narzucić ograniczenia i sięgnąć po najwybitniejszych ekspertów.

Ktoś nad tym już pracuje?

Tak, bo to jest klucz. Ważne musi być też obywatelskie zaangażowanie.

(…)

Donald Tusk jest cieniem, czy słońcem Platformy?

Donald Tusk jest przede wszystkim wyrzutem Jarosława Kaczyńskiego. PiS boi się go jako kandydata na prezydenta. On pokazał, że potrafi wygrywać z PiS-em. Żałuję tylko, że jego siła w Europie nie jest w pełni wykorzystana w interesie Polski. Sławna kapitulacja PiS 27:1 czy przesłuchania Tuska w prokuraturze obciążają nas jako państwo.

Ale to politycy PO w narracji pisowskiej są zdrajcami i Targowicą.

Targowica to ci, którzy spoglądali na Rosję. To, co targowickie, jest wyłącznie po stronie PiS. Oni nie akceptują i nie lubią Europy, a teraz, po uruchomieniu artykułu 7, wypowiedzieli jej otwartą wojną. Zupełnie się z tym zresztą nie kryją. A to jest prosta droga to Polexitu.

UE powinna ingerować w działania państwa PiS?

Musi to robić, bo sami tego nie zablokujemy.

Polska jest krajem unijnym, musi przestrzegać praw i zasad Zachodu. Polacy o tym zdecydowali w referendum.

A Mateusz Morawiecki, który podobno ma ocieplić relacje z Europą, opuścił pierwszy szczyt przed jego zakończeniem. To policzek wymierzony tym wszystkim, którzy czekali na nowego premiera, a tymczasem on wrócił na spotkanie opłatkowe w PiS-ie. Trzeba nie rozumieć sztuki polityki, dyplomacji i relacji międzyludzkich. Takich rzeczy się nie robi. To pierwsze spotkanie zamiast otworzyć nową, wspólną przestrzeń, zamknęło ją na dobre.

Wyobraźmy sobie, że PiS jednak wygrywa wybory samorządowe i parlamentarne. Co wtedy?

Nie wierzę w tak czarny sen. Wygramy wybory parlamentarne, jeżeli najpierw wygramy samorządowe. A wygramy je, jeżeli zbudujemy sensowną koalicję. Tak jak kiedyś stworzyliśmy wspólny front z PSL-em oraz Krajową Partią Emerytów i Rencistów. Niektórzy łapali się za głowę, ale udało się. Nie chcę dzisiaj pisać scenariuszy alternatywnych, ale możemy zrobić wszystko, żeby pokazać, iż

Polska nie jest skazana na PiS. To jest kwestia emocji, mobilizacji, aktywności, ale też spokojnej rozmowy o zagrożeniach polityki PiS. Historycznie wiele rzeczy z tego, co się dzieje, już kiedyś przerabialiśmy.

PiS jednak zachowuje się tak, jakby nigdy miał nie oddać władzy.

Teraz albo nigdy, wszystko albo nic. Tak się zachowują. Ale jak ktoś teraz mówi: wszystko albo nic, to znaczy, że nic. I oni to przegrają, jestem o tym przekonany. Niestety, negatywne skutki ich działań Polska będzie odczuwała latami. Od nas zależy, w jakim stopniu zmobilizujemy Polaków. Aktywność i obecność przy urnach to jest najlepsza odpowiedź na tych, którzy chcą zła. Musimy przekonać ludzi, że od ich długopisu i karty wyborczej będzie wszystko zależało. To jest wielka, a być może jedyna szansa, by Polska nie spadła w przepaść na dekady. Wierzę, że tylko wspólnie uda nam się odsunąć PiS od władzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s