Antysemityzm, nacjonalizm – robota prezesa

Posted: Luty 4, 2018 in Polityka polska
Tagi: , , , ,

MYŚLELIŚCIE, ŻE KIEDYŚ DOCZEKACIE TAKICH CZASÓW???

Andrzej Karmiński na koduj24.pl pisze o prezesie.

Kaczyński trwoni dorobek wielu lat pracowitego równania do standardów cywilizowanego świata.

Historycy nie są pewni, czy to właśnie Ludwik XIV powiedział „Państwo to ja”, ani czy jego następca Ludwik XV rzucił beztrosko: „Po nas choćby potop!”. Pewne jest natomiast, kto spośród współczesnych władców przyjął te konstatacje jak własne.

Identyfikacja pojedynczego człowieka z całym państwem nie jest tylko wytworem kalekiej wyobraźni maniaka chorego na władzę. Nie jest też wyłącznie objawem jego megalomańskiej hucpy. To wynik prostackiej procedury myślowej, polegającej na przywołaniu odpowiednio dobranych reguł demokratycznych i obcięciu im wszystkich „ale”, „jednak” oraz „pod warunkiem”.

Bierze się na przykład taką demokrację opisaną jako rządy większości i pozbawia się ją dopisku „z poszanowaniem praw mniejszości”, bez którego to warunku o demokracji nie ma mowy. Albo zamazuje się w Konstytucji fragmenty ograniczające władzę wykonawczą i dopisuje komentarze dowodzące, że prawdziwie demokratycznym sposobem sprawowania władzy jest autorytaryzm. Lub też któregoś dnia 19 procent uprawnionych do głosowania, którzy zapewnili swojej partii wygraną, w nagrodę stają się Suwerenem. A minimalne zwycięstwo wyborcze nazwane zostaje – uroczyście i z sejmowej trybuny – Wolą Całego Narodu, a jednocześnie kasowany jest obowiązek sprawowania tej władzy w interesie całego społeczeństwa. Swoi wyborcy stają się jedynymi beneficjentami wyborczego tryumfu.

Państwo to on. Sam sobie sterem, wozem i szoferem – mimo że nie ma prawa jazdy. Każdą krytykę poczynań władz Polski bierze na własną klatę, bo przecież sam podejmuje wszystkie ważne decyzje. Kiedy Polska obraża się na Unię, to osobiście obrażony jest Kaczyński. A kiedy Polska obraża swoich sąsiadów, to złośliwy, lekceważący uśmieszek maluje się tylko na twarzy prezesa, który nie rozumie powagi sytuacji, bo nie ma pojęcia o współczesnej polityce. W ustabilizowany na mapie świata układ sił wpycha kolanem swoją wizję dziewiętnastowiecznej racji stanu.

Bój o dobre imię Polski jest więc w gruncie rzeczy walką o szacunek dla imienia „Jarosław”. Walką beznadziejną, bo o dobre imię się nie walczy i nikomu nie należy się ono z definicji. Dobre imię trzeba zbudować i pilnie strzec, nie trwoniąc go na buńczuczne pogróżki, żałosne pretensje, teatralne rozdzieranie szat i polityczne fantasmagorie, obliczone na użytek niedowidzącej części elektoratu, wpatrzonej w oblicze wodza. Oblicze wyrażające niewiarygodną troskę o Ukochaną Ojczyznę Matkę Naszą i marsowy gniew na tych, co przeszkadzają mu zawłaszczyć Polskę do końca. Ludzie, którzy potrzebują mesjasza zawsze będą gotowi bać się obcych, nienawidzić myślących inaczej i walczyć nawet z nieistniejącym wrogiem, a sam mesjasz zawsze będzie przypominał naburmuszonego przedszkolaka, obrażającego się na każdą zwracaną mu uwagę i czepiającego się wszystkich, którzy nie uznając jego przywództwa budują konkurencyjną wieżę z klocków.

Jarosław Kaczyński, natchniony ślepą wiarą swoich wyznawców, wymyśla im kolejnych rzekomych przeciwników i stawia przed nimi kolejne nieosiągalne cele. Słyszałem kiedyś o człowieku, który kosztem niezamożnej rodziny wydawał ogromne sumy na kupony totka – a na uwagę, że jeśli nie może żyć bez hazardu, to mógłby przerzucić się na inne gry, gdzie płaci się mniejszy podatek od marzeń, odpowiedział, że jak już ma nie wygrać, to woli nie wygrać miliona… Zaryzykuję tezę: Kaczyński grając o wielkie stawki też wie, że swojej wojny z Polakami nie wygra. Ma świadomość, że kiedyś przegra, że jego karykaturalna wizja Polski nie przetrwa długo. Obawia się, że za obrażania i wygrażania Europa w końcu obetnie nam fundusze i postawi nasz kraj do kąta. Dociera do niego, że również najpotężniejszy sojusznik wyżej ceni sobie demokratyczne tradycje i praworządność niż słabnące wsparcie przetrzebionej polskiej armii i entuzjastyczne wiwaty organizowane dla uciechy amerykańskiego przywódcy.

Wie, że przegra, a mimo to trwoni dorobek wielu lat pracowitego równania do standardów cywilizowanego świata. Pcha Polskę ku zatracie, dzieli społeczeństwo, obraża kolejne grupy zawodowe, szczuje wierzących na niewierzących, wywołuje z niebytu duchy komunistów, Żydów, muzułmanów i uchodźców. Śmieszy, tumani przestrasza. Dlaczego? Czyżby jakieś kłopoty ze zdrowiem? Czy raczej zemsta za lata klęsk, ignorowania, pomijania w zaszczytach? A może Kaczyński, niedościgniony kreator konfliktów, twórca artystycznych burd i mistrz hucznych awantur, po prostu dobrze się bawi? A po nim – choćby potop…

Reklamy
Komentarze
  1. Tonette pisze:

    Nie ma to jak rżnąc głupa i udawać Jasia Marysię.Czy wy płatni od sztuki filosemici,uważacie,że uporczywe lansowanie winy Polaków nie spotka się ze zwykłym choćby odporem?Gdyby obecna hucpa trwała miesiąc,a pózniej przyschła już kiedyś,można by uznać ją za wypadek przy pracy.
    Ale trwa to już ze zmiennym natężeniem sporo lat i nie wygląda na to,że się ta sytuacja zmieni.Chyba tylko na gorsze.O miliardach jakie „podobno” jesteśmy winni Żydom słyszę już od lat
    A o przyjazni polsko żydowskiej jeszcze więcej.W tym czasie ilość Żydów jacy mieli w Polsce majątki
    rośnie wykładniczo.Ponieważ Holokaust pochłonął ich 3 mln (oficjalnie)+ tych których wg ostatnich
    zródeł zamordowali Polacy+ tych którzy wyjechali do Izraela,suma jakoś się nie zgadza.Chyba,że Eichman nie umiał liczyć.Czyżby prowadził kreatywną księgowośc?Jeszcze jestem w stanie zrozumieć,że opaleni hamerykanie dadzą sobie wcisnąć ciemnotę bo w NYT i Washington Post tak napisała A.Applebaum. Ale skąd się wzięła ta kundelkowatość w Polsce.Mam w nosie PiS i jego rusofobię,ale nie rozumiem skąd ta nagła żądza padania na klęczki przed naprawdę wrogim nam narodem.A co do tak pożądanego przez was antysemityzmu,to chciałbym zauważyć,że jeśli go dotychczas nie było to w tej sytuacji na pewno będzie.Mówisz i masz.Może będziemy mieli ciężkie czasy,lecz istnieje spora szansa na powtórkę roku 68.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s