Jak ukraść demokrację? Odpowiedzi udziela PiS

Posted: Październik 28, 2018 in Polityka polska
Tagi: , , , , , , ,

Ostatni tekst Waldemara Mystkowskiego.

Oddajcie demokrację Polakom – tak można interpretować słowa prezesa unijnego Trybunału Sprawiedliwości.

Nieprzypadkowo prezes Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Koen Lenaerts sformułował pod adresem Polski (ciągle trzeba podkreślać przymiotnikiem: pisowskiej) kategoryczne ostrzeżenie: – „Państwo, które nie jest gotowe do dalszego podporządkowywania się orzeczeniom TSUE, wpisuje się w proces podobny do brexitowego, w proces wyjścia. To decyzja o tym, czy być, czy nie być w UE”.

Hamlet z czaszką Yoricka wypowiada najsłynniejszy dylemat: „być albo nie być”. Tą czaszką jest Polska, są aspiracje cywilizacyjne Polaków.

Prezes Koen Lenaerts odbiera niepokojące sygnały z Warszawy, która zwleka z podporządkowaniem się decyzji TSUE o zawieszeniu czystki emerytalnej w Sądzie Najwyższym. „Orły” w Polsce, jak Jarosław Gowin, nawet wyrażają się na temat negocjowania z TSUE. Ależ Trybunał nie jest stroną, wydaje postanowienia, jak wszystkie sądy na świecie, które są niezależne. Prezes Kaczyński nawet zapowiedział odwołanie się. Do kogo? Nie ma w tym wypadku takiej instancji odwoławczej.

PiS kradnie Polsce jeden z trzech filarów demokracji – niezależność sądownictwa – i jako złodziej demokracji będzie sądzony przez TSUE. Na razie mamy do czynienia z apelem pod adresem PiS po dobroci: oddajcie demokrację Polakom. Trudne to do pojęcia? Złodziejowi zawsze jest trudno oddać łup, tym bardziej, że ma możliwość salwowania się poza działanie wymiaru sprawiedliwości, w tym wypadku mówimy o Polexicie.

Taką zapowiedzią Polexitu było skierowanie pytania przez Zbigniewa Ziobrę do polskiego Trybunału Konstytucyjnego: czy TSUE ma w ogóle prawo ingerować w sądownictwo krajów członkowskich? Równie dobrze złodziej mógłby zapytać swojego Trybunału: owszem, ukradłem, ale wniosek o ekstradycję u nas nie działa, bo ty Trybunale jesteś z naszego nadania – i co mi zrobicie?

Po wyborach samorządowych jeszcze PiS nie ogłosiło, że suweren (czyli my, Polacy) daje mu prawo do reformowania sądownictwa, ale już ustami szefa kampanii wyborczej Tomasza Poręby stwierdziło: – „Wyniki wyborów samorządowych to gigantyczny sukces PiS”.

Ta gigantomachia PiS jest zniewalająca. W procentach PiS do Koalicji Obywatelskiej ma się jak 34 do 27, jeżeli do 27 dodamy wynik PSL, SLD bądź lokalnych komitetów to wynik ten rzeczywiście będzie się przedstawiał jak w Warszawie zwycięstwo Rafała Trzaskowskiego nad Patrykiem Jakim – 56 do 28.

Gdzie tu zatem gigantyczne zwycięstwo? A piszę o tej pisowskiej gigantomachii w kontekście autora wniosku do pisowskiego Trybunału Konstytucyjnego ministra sprawiedliwości Ziobry, który walczy z Morawieckim o schedę po Jarosławie Kaczyńskim. Zakładnikiem w tej walce o przywództwo na prawicy jest „być albo nie być” Polski w UE.

Ziobro okazuje się być za kulisami lepszy od Morawieckiego, bowiem w kluczowych sejmikach wojewódzkich dla PiS ma swoich radnych, którzy zadecydują, czy w nich będzie rządzić prawicowa większość. Ziobro szachuje Morawieckiego, który miał się pozbyć ministra sprawiedliwości. Ta walka odbywa się kosztem przyszłości Polski, stąd takie kategoryczne ostrzeżenie prezesa TSUE.

Komentarze
  1. Hairwald pisze:

    Reblogged this on Holtei i skomentował(a):
    Kaczyński odchodzi, ale wcześniej ukradnie Polakom demokrację.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s