Posts Tagged ‘Janusz Palikot’

Janusz Palikot jest ciągle komentuje politykę. Codziennie pojawia się wpis na jego blogu.

Palikot apeluje:

– Powtarzam swój apel do wszystkich, którzy działają w polityce i chcą odsunięcia PiS od władzy: wstępujcie do PO i zmieniajcie tę formację na bardziej centrową, liberalną i lewicową, a mniej konserwatywną.

PiS zresztą swoich przeciwników do tego zmusi.

Wchodząc do Platformy wynegocjujecie miejsca na listach i zmienicie tę formację na ponownie Obywatelską. I tylko o to dziś chodzi”.

Zaś o Nowoczesnej pisze:

– Niestety większość ludzi .Nowoczesnej nie rozumie polityki, nie szanuje lidera i jeszcze szybciej skoczy do gardła liderce, niż dopadła Petru. Dlatego za wszelkie potknięcia i błędy będzie Lubnauer płacić podwójnie. Niestety .

Palikot dobrze wróży, jest optymistą.

– PiS przegra wybory samorządowe, nawet przy pewnych manipulacjach z okręgami etc. Tym bardziej przegra wybory do europarlamentu, a potem okaże się, że opozycja wcale nie jest taka zła.

Janusz Palikot zniknął z horyznontów polityki, a to dlatego, że on ma co robić. Nie jest człowiekiem ograniczonym, jak Kaczyński.

Palikot ma dwie rady dla opozycji. Jakkolwiek brzmią, są one wielce rozsądne i proste.

Zwyciężyć PiS, można tylko prostotą. Palikot podzielił Dekalog przez pięć i wyszły mu dwa przykazania.

Dekalog opozycji

Jak ktoś nie lubi PiSu i nie chce ich rządów w następnej kadencji powinien przestrzegać tylko dwóch zasad:

1. Nie powtarzać, że PiS ma się dobrze, tylko odwrotnie, że mu spada i za chwilę go diabli wezmą.

2. Nie krytykować liderów opozycji. Przecież nawet Schetyna jest lepszy od Kaczyńskiego, Ziobry czy Macierewicza.

I jedna przestroga.

A tymczasem wszędzie słyszę pohukiwania na liderów opozycji i nieprawdziwe dane o wzroście poparcia dla PiS. No tak to się nie da!

Obowiązkiem Polaków jest Kaczyńskiego odsunąć od władzy i sprawiedliwie – podkreślam: sprawiedliwie – osądzić. Prawa nie trzeba naginać, jak to robi PiS, aby Kaczyński wylądował tam, gdzie jego miejsca: w pierdlu.

Tomasz-Lis

Tomasz Lis w nowym „Newsweeku” analizuje pozycję Donalda Tuska, która mimo przeciwności jest ciągle dobra, a może bardzo dobra. To nie tylko osiągnięcie Tuska, ale wielka zasługa opozycji.

Tak się gra, jak przeciwnik pozwala, a pozwala na wszystko, więc Tusk sobie drybluje i praktycznie nikt mu nie przeszkadza, acz chętnie nogę by podstawili Jarosław Kaczyński, czy Janusz Palikot. Robią jednak to tak nieskutecznie, nim pomyślą, sami się przewracają. Kaczyński stale leży, a Palikot zalicza wywrotkę za wywrotką: Wanda Nowicka, najświeższej daty to uprawniony seks dla 13-latków, który słusznie nazwany został pedofilią.

„Kiedy Donald Tusk mówi, że – nie angażując się nadmiernie w kwestie obyczajowe – działa dla dobra Polaków, ‚którzy nie chcą prawicowych batalii’, może być uznany za oportunistę” – pisze Lis. Wyborcy to dokładnie widzą, zarówno Palikota i Kaczyńskiego, więc wybierają mniejsze zło, wolą „przewidywalnego oportunistę niż nieprzewidywalnych radykałów”.

Już nawet publicyści prawicy, którzy nie cierpią Tuska, piszą o prawdopodobnej trzeciej kadencji Tuska. „Parafrazując Churchilla, jeszcze nigdy tak wielu nie robiło tak wiele, by władzę niezmiennie sprawował jeden”.

Ostatni popis przed komisją zagraniczną w Sejmie, gdy opiniowano Tomasza Arabskiego na ambasadora RP w Hiszpanii, był żenujący. „Popis myślowej i werbalnej grafomanii posłów PiS był żenujący i żałosny. A to przecież tylko przystawka. Wiadomo, co się będzie działo 10 kwietnia”.

No, właśnie. 3. rocznica katastrofy smoleńskiej zapowiada się, jak karnawał żałoby. Będzie wiele pisowskiego smrodu, może zdarzyć się coś nieprzewidywalnego – bo w takim momencie wystarczy byle iskra, aby wzniecić pożar – i wszystko będzie musiał porządkować Tusk.

W tej chwili jedyny odpowiedzialny polityk w kraju. Reszta to polityczne niedorostki, by nie napisać – niedorozwoje.