Posts Tagged ‘KOD’

3 teksty Waldemara Mystkowskiego.

Śmiechem z reżimem raczej się nie wygra, ale śmiech jest narzędziem, które wskazuje, w jakim stadium znajduje się autokracja. Wrocławska Pomarańczowa Alternatywa działała pod koniec lat 80-tych i ośmieszała komuszy kolor czerwony poprzez wprowadzenie alternatywnego pomarańczowego.

Jeszcze śmieszniejszy był Różowy Czołg czeskiego artysty Davida Czernego, na który to kolor przemalowany został przez niego sowiecki czołg, ten był symbolem dominacji sowietów nad dumnym narodem czeskim i usytuowany w centrum Pragi w dzielnicy – nomen omen – Smichov. Różowy Czołg wjechał do wyobraźni Czechów jako symbol wolności.

Czerny był nawet przez pewien czas ścigany, tak jak niektórzy modyści z KOD, którzy nakładają koszulki z napisem Konstytucja i o dziwo wszystkie t-shirty pasują pomnikowym modelom jak ulał. Tylko czekać, gdy na różowy zostanie przemalowany pomnik smoleński.

Temperatura ośmieszania władzy PiS osiągnęła wysoki poziom, t-shirty Konstytucja wskazują, że PiS ma się blisko upadkowi. Raut w warszawskim klubie Palladium z okazji 70-tych urodzin Antoniego Macierewicza zaleciał Dołęgi-Mostowicza „Karierą Nikodema Dyzmy”.

Dyzmy są u władzy, bo czego się nie dotkną, rozlatuje się im w proch. Macierewicz rozwalił wojsko, za co został pochwalony przez prezesa Kaczyńskiego, wg niego były minister obrony jest „niezwykle twardym, asertywnym człowiekiem, żeby rozstawać się z tym całym układem generalsko-pułkownikowskim, który tam funkcjonuje”.

Znowu Czechy nam odzywają się czkawką, bo Macierewicz niszcząc „układ generalsko-pułkownikowski” utworzył wojsko Szwejków.  Macierewicz leci także monologiem gbura Edka z „Tanga” Mrożka, bowiem nie będzie rozmawiał z opozycją: „Nigdy nie dawajmy wrogom prawa głosu, nigdy nie uznawajmy wrogów Polski za równych nam w dyskusji, (…) o niepodległości spierać się będziemy między sobą”. Wygląda na to, że niedługo Macierewicz pogada sobie z prokuratorem, a będzie miał o czym.

Jarosław Kaczyński dyktuje ten śmieszny marszowy krok pisowskich Szwejków. Nie inaczej odczytuję jego pozew sądowy w stosunku do Lecha Wałęsy m.in. za słowa, że Kaczyński „nie jest zdrowy, zrównoważony psychicznie”, prezes PiS domaga się przeprosin. To znaczy, że jeśli Wałęsa nie dygnie przed Kaczyńskim, biegli psychiatrzy będą musieli przebadać głowę Kaczyńskiego.

PiS jest pałowany śmiechem i sam się śmiechem pałuje. Jak to pod koniec PRL-u przypisywano milicjantom: to się w pale nie mieści.

PiS uzależnia nas od rosyjskiego gazu i węgla, tego ostatniego wydawałoby się, że mamy pod dostatkiem na Śląsku. W I półroczu 2018 kolejny wzrost rok do roku zanotowaliśmy w imporcie gazu aż o 6,6%, a import rosyjskiego węgla bije wszelkie rekordy, w tym z Donbasu, który w wyniku wojny hybrydowej Putina został oderwany od Ukrainy (przypomnę, że Donbas dla Ukrainy jest tym, czym Śląsk dla Polski).

Na bazie tych twardych danych i faktów Dariusz Rosati, eurodeputowany PO w bardzo sugestywnym twitcie sumuje sytuację, w jakiej się znaleźliśmy: „głównym wrogiem dla PiS jest Bruksela i Zachód, PiS nie atakuje Rosji. Dodajcie do tego rosnące uzależnienie Polski od rosyjskiego węgla i gazu. Dodajcie Macierewicza i poparcie dla PiS ze strony nacjonalistów finansowanych przez Rosję”.

Rosati pisze pointę: „Wszystko jasne”. Sytuacja jest naprawdę poważna, co może umknąć opinii publicznej. Posłuchajmy byłego dowódcę generalnego polskich sił zbrojnych generała Mirosława Różańskiego, który podzielił się swoją wiedzą z młodzieżą na owsiakowym festiwalu Pol’and’Rock w Kostrzynie n/O: „Jeśli czekamy na wojnę, to ona już trwa. To Syria, Irak, Afganistan, Jemen i Ukraina. Pytanie, czy dotrze do Polski. Tak, jeśli Polska będzie niestabilna, podzielona i skłócona z sojusznikami. Wtedy będzie doskonałym celem dla Rosji”.

Zestawmy to z naszą wiedzą. Kogo PiS atakuje? Zachód, Brukselę, demokrację, która jest standardem ustrojowym Unii, a Rosja… jest wzorcem dla PiS, jest pożądaną demokracją fasadową. Z czasem jak dla Węgier Viktor Orbana stanie się sojusznikiem PiS.

Współczesna Targowica definiuje się sama przez się. Radosław Sikorski na Twitterze przypomina: „Pamiętajmy. Targowica to klerykalno-tradycjonalistyczny ruch sprzeciwu wobec europejskiej, oświeceniowej Konstytucji 3 Maja”.

Czy już wszystko jasne? Targowica PiS sprzeciwia się niezależności Sądu Najwyższego, który skierował do oświeconego Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE) pięć pytań prejudycjalnych. PiS na naszych oczach powtarza najbardziej samobójczy gest zdrady ojczyzny.

Najprawdopodobniej już na jesieni nastąpi przyśpieszenie wyjścia naszego z Unii Europejskiej i ogłoszenia – za Kornelem Morawieckim – ze Kreml jest naszym sojusznikiem. Historycy za lat dziesiąt będą dociekać, kiedy przeflancowany na rosyjską stronę został Macierewicz, kiedy przekonał do tego Jarosława Kaczyńskiego, a kiedy walczący z „Solidarnością” Kornel Morawiecki, lider „Solidarności Walczącej” zindoktrynował w domu swego syna Mateusza.

Powtarzamy się do bólu. Kiedyś Targowica zakończyła się tragedią dla Polski, czy teraz dążenie PiS skończy się farsą, jak Janukowycz na Ukrainie, który dał dyla do Putina? PiS boi się wszystkiego – koszulek z napisem Konstytucja, które są nakładane na pomniki w całym kraju, przeszkadza partii Kaczyńskiego młodzież na festiwalu, bo flejtuch intelektualny Brudziński żałuje wody z motopomp strażackich w upały.

Jak pisał Henryk Sienkiewicz, dopadła na okrutna małość niektórych mieniących się Polakami. Na złodzieju demokracji czapka gore. Tym złodziejem naszej wolności jest PiS. Zostanie im odpłacone, bo… poeta pamięta.

Jeszcze Andrzejowi Dudzie nie drży ręka przy podpisywaniu niekonstytucyjnych ustaw, ale łydka owszem. Nie jest to może skurcz tej części nogi, bo taki przyjdzie, gdy stanie przed Trybunałem Stanu. Na razie mamy do czynienia z drżeniem łydki, prezydent się boi, demolka sądownictwa nie idzie, jak to sobie jego zwierzchnik prezes PiS zamyślił.

Po zawieszeniu przez Sąd Najwyższy niektórych przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym – m.in. dotyczących przechodzenia sędziów w stan spoczynku – i skierowaniu pytań w ich sprawie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), Kancelaria Prezydenta opublikowała komunikat, w którym stwierdza, iż działanie Sądu Najwyższego „nastąpiło bez prawidłowej podstawy prawnej i nie wywiera skutków wobec Prezydenta RP ani jakiegokolwiek innego organu”.

Ale… Właśnie chodzi o „ale”. Ale zadrżała łydka Dudzie, bo ucieka od odpowiedzialności za komunikat Kancelarii, który nie został podpisany. Poseł Platformy Marcin Kierwiński mniema, że Duda widzi czarno swoją przyszłość, unika dowodów, które przed Trybunałem Stanu by go obciążały: – „Kto przygotował i kto podpisał się pod tym oświadczeniem? To ważne, kto w przyszłości i na podstawie jakich przepisów będzie za to odpowiadał. Jak rozumiem nie podpisał się pod tym PAD? To z obawy przed Trybunałem Stanu? On i tak już na niego czeka”.

Tomasz Lis także uważa, że „Duda całkiem poważnie myśli o Trybunale Stanu i śladu woli nie zostawiać”. Duda ucieka, „to jest krążenie opłotkami” (Tomasz Wołek). Duda liczy na to, że „nie zostawiając śladów zasłoni się odpowiedzialnością zbiorową, czyli żadną” (Marek Borowski).

Duda nie ma raczej szans wygrania z sędziami. Ludwik Dorn umieszcza konflikt PiS – sędziowie w opowiastce Fredry „Paweł i Gaweł”. PiS jest demolującym Gawłem, który nie zważa na skutki swoich zachowań – „wolnoć Tomku w swoim domku” – ale spokojny Paweł, jak sędziowie, ma plan utemperowania. U Fredry Paweł mieszkający u góry zalał człowieka demolkę.

Sędziowie i tak wygrają, ale jaki koszt poniesie Polska, gdyż pozwoliliśmy na niszczenie kraju? Podłoga się wypaczy, ściany zawilgotnieją, wejdzie w nie grzyb i trzeba będzie skuwać tynki. Zatem czeka nas roboty huk.

Właśnie Gawłowi PiS cieknie na łeb – zakutą pałę autokratyzmu. Komisja Europejska stwierdziła, że decyzja w sprawie pytań prejudycjalnych skierowanych przez polski Sąd Najwyższy należy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Pisowcy pyszczą do mikrofonów i kamer, że Sąd Najwyższy nie miał prawa, ale wiaderkami już wybierają wodę, a że rozum u polityków PiS jest w deficycie i przecieka, więc będą bronić się przed potopem durszlakami. I tak się zatopią, aby jednak nie poszli na dno, bo ktoś będzie musiał stanąć przed sądem bądź Trybunałem. Łydki więc im drżą.

krzyczeli

Zbieramy żniwo nienawiści, ziarna zasiał siewca polskiego zła, Jarosław Kaczyński. „Dobrym” tego siewcą jest też Andrzej Duda, który popisał się w Gdańsku podczas pogrzebu „Inki” i „Zagończyka”.

Te żniwa mogą się przerodzić w dożynki o wiele bardziej groźne, bo może być przelana krew. Polska krew.

Radomir Szumełda opisuje to, co stało się:

– Mówiąc wprost, krzyczeli: „Wyp***dalajcie!”. Szturchanie, przepychanki. Jedna z naszych koleżanek dostała kilka mocnych ciosów w plecy! Powyrywano nam przypinki KOD, wyrwano nam flagi.

Szumełda ma zdarty spory płat skóry na palcu.

Co na to miejscowa policja, która jest bezradna? Po co potrzebna jest policja, która boi ssię faszystów z ONR i Młodzieży Wszechpolskiej.

Co na to hierarchowie kościelni? Taki kąkol zasiał prezes PiS, Kaczyński. Ten kąkol wschodzi, mamy oto żniwa, potem będą dożynać? Do tego prowadzi ta spirala nienawiści, te „elementy animalne”, „najgorszy sort”, „gestapo”.

Takiego język nie używa polityk, a tym bardziej polski polityk. Kogo interesy reprezentują pisowcy?

nie dał rady

Andrzej Duda przez rok jest już prezydentem. Nie jest godnym tego urzędu, ale nie można machnąć w stylu: „szkoda gadać”.

Gdyby miał trochę honoru, podałby się do dymisji. Ale prezes Jarosław Kaczyński mu na to nie pozwoli. Duda jest bez ducha, uruchamia go tylko wola prezesa PiS.

Radosław Sikorski „marzy”, aby ten nieboszczyk polityczny na urzędzie ożył, „wybił się na niepodległość”. Tym bardziej, że „suweren” odwraca się od PiS:

sikorski

Według ostatnich sondaży, rozumiem, że PO i Nowoczesna wspólnie mają większe poparcie niż PiS. Wydaje mi się, że to powinno być mocnym sygnałem dla tych wszystkich urzędników państwowych, którzy czasami są zmuszani do podejmowania decyzji na granicy prawa, czy wbrew prawu, aby jednak skrupulatnie przestrzegać prawa, bo sondaże pokazują, że ta władza – jak każda – nie jest wieczna. Mam wrażenie, że PO w tej chwili jest na kursie rosnącym i że społeczeństwo widzieć, że zostało wprowadzone w błąd. I nie akceptować tego skrajnego upartyjniania państwa”.

Rację trzeba przyznać Andrzejowi Halickiemu. Duda:

„w rezultacie zrealizował tylko to, czego nie zapowiadał. Nie zapowiadał, ze jako prawnik będzie łamał prawo, że będzie zależny od Jarosława Kaczyńskiego i PiS.”

Wstyd przed światem, że mamy takiego złamasa, jako głowę państwa. Dumny naród reprezentuje jakiś dudek.

Dlatego KOD będzie domagał się Trybunału Stanu dla Dudy.

KOD w sobotę

dziękujęKOD1

KOD niespodziewanie wyrósł na pierwszą siłę polityczną w kraju. A przy tym niepartyjną, nawet nie jest zarejestrowany jako stowarzyszenie.

Lider Mateusz Kijowski dzisiaj wygrałby wybory w cuglach, a Andrzej Duda wyjechałby na taczce z Pałacu Prezydenckiego.

KOD jest w stanie zmobilizować 100 tysięcy na demonstrację. 80 tysięcy było wczoraj w Warszawie, a pamiętajmy o Wrocławiu, gdzie odbyła się równoległa demonstracja i o Gdańsku, na KOD-ową obronę Wałęsy przybyło dzisiaj 25 tysięcy demonstrujących.

Takiej wielkości w kraju nikt nie jest w stanie zmobilizować. Nikt.

Nawet Stefan Niesiołowski wyraził takie słowa:

„Skończyła się dominacja pisowskiej katoprawicy na ulicach. Ulice i place są dziś nasze, wolnej demokratycznej Polski. Nadejdzie dzień, że demonstranci nie zejdą z ulic i będzie to ostatni dzień kaczystowskiego reżimu, błazenady, chamstwa, obłudy i podłości. Dziękuję KOD-owi”.

W Polsce za sprawą KOD nastąpił cud nad Wisłą. Racjonalny cud nieposłuszństwa obywatelskiego. Podnosimy głowę, dumę Polaka. Nie napluje nam żaden kurdupel.

kaczyńskiDla FT

Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla „Financial Times” zapowiedział, że PiS szykuje się na 8 lat rządów, aby przeprowadzić „dobrą zmianę”. Można sobie wyobrazić w jakiej będziemy „dobrej” ruinie za 8 lat, gdybyśmy pozwolili PiS rządzić.

Z wywiadu wynika, iż wrogiem Kaczyńskiego jest Polak, który nie głosuje na PiS, a za granicami wrogami Polski są Rosja i Niemcy.

Czyli mamy samych wrogów, a Kaczyński ma wszystkich nie głosujących na PiS. Po ośmiu latach rządów PiS mielibyśmy gruzy w ruinie i jakiś konflikt wojenny.

„FT” przeprowadził wywiad z Kaczyńskim dlatego, że uważają go za rządzącego Polską, a nie przez Beatę Szydło, która cały dzień objeżdżała Polskę z okazji jubileuszu setnego dnia rządzenia, a na koniec dała wywiad dla polskich telewizji. Niczego konkretnego nie powiedziała. Ślizgała się po tematach. Oto próbka o KOD, gdy była pytana, czy wyjdzie do protestujących jutro w Warszawie:

„Polska potrzebuje budowy wspólnoty i dialogu. Musimy się nauczyć ze sobą rozmawiać i się słuchać. To niezwykle istotne. Ale warunkiem dialogu jest to, by były szczere intencje oby dwu stron. Mam wrażenie, że jest zbyt wiele niedobrych emocji. Wygaśmy te emocje. Polska jest wolnym krajem, każdy może wyrażać swoje opinie. Prawa obywatelskie nie są łamane. Demokracja ma się świetnie. Ludzie wychodzą na ulice i nikt im tego nie zabrania. Nie ma żadnego zamachu na demokrację. A polskie sprawy powinniśmy załatwiać tutaj, między sobą. Temperatura sporu wynika z tego, że budowane są złe emocje. To jest spór polityczny”

Bleblanie.

pBSz

sierakowski

Sławomir Sierakowski celnie zdefiniował elektorat PiS:

Stopień podporządkowania w PiS wygląda jak w filmach Barei. Pyta się posłów PiS o odpowiedź, oni mówią: najbardziej popieram ze wszystkich polityków Kaczyńskiego Jarosława, z którym się utożsamiam całkowicie.

Zaletą bohaterów Barei jest, iż PiS

może przegrać osiem wyborów z rzędu i się od tego nie załamać.

PiS-owi może przeciwstawić się KOD:

To się zaczyna tworzyć, jest KOD, to jest szansa. Takich działań nam brakuje.