Sapiens (10.09.2015)

 

Biskupi o aborcji: To nie jest kwestia światopoglądowa, lecz naukowa

Michał Wilgocki, 10.09.2015
Przewodniczący i sekretarz Episkopatu abp Stanisław Gądecki i bp Artur Miziński

Przewodniczący i sekretarz Episkopatu abp Stanisław Gądecki i bp Artur Miziński (Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta)

W dzień, kiedy Sejm będzie zajmował się obywatelskim projektem ustawy o zaostrzeniu przepisów antyaborcyjnych w Polsce, biskupi przypominają: – Popieramy wszystkich, którzy na różne sposoby angażują się w obronę życia nienarodzonych.
Dokument „Pro memoria ws. ochrony życia nienarodzonych” podpisało całe prezydium Konferencji Episkopatu Polski: abp Stanisław Gądecki, abp Marek Jędraszewski i bp Artur Miziński.

– Prawem człowieka jest prawo do życia. Dlatego m.in. Kościół katolicki na całym świecie popiera inicjatywy mające na celu ochronę godności osoby ludzkiej od poczęcia do naturalnej śmierci.

To nie jest kwestia światopoglądowa, ale naukowa – piszą biskupi.

Papieże o aborcji

Powołują się na słowa Franciszka wypowiedziane do lekarzy w listopadzie ubiegłego roku:

– Czy to jest problem religijny? Nie, nie. To nie jest problem religijny. To jest problem naukowy, ponieważ tam jest życie ludzkie i nie jest dozwolone unicestwianie życia ludzkiego, aby rozwiązać problem – mówił wówczas Franciszek.

– W trosce o najbardziej bezbronne istoty ludzkie popieramy wszystkich, którzy na różne sposoby angażują się w obronę życia nienarodzonych – dodaje Episkopat.

Przypomina również przemówienie Jana Pawła II z Kalisza z 1997 roku:

– Z tego miejsca jeszcze raz powtarzam to, co powiedziałem w październiku ubiegłego roku: „Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”. Wierzcie, że nie było mi łatwo to powiedzieć. Nie było mi łatwo powiedzieć to z myślą o moim narodzie, bo ja pragnę dla niego przyszłości, wspaniałej przyszłości – mówił wówczas Jan Paweł II.

Dziś wieczorem Sejm zajmie się projektem ustawy przygotowanym przez fundację Pro – Prawo do Życia. Projekt przewiduje zakaz przerywania ciąży we wszystkich trzech przypadkach, w których obecnie jest ono w Polsce dozwolone. Chodzi o sytuację, gdy: *ciąża jest wynikiem gwałtu, * zagraża życiu lub zdrowiu kobiety, * w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Franciszek: Aborcja to dramat, ale można z niej rozgrzeszać

W ubiegłym tygodniu papież Franciszek dał wszystkim księżom prawo do rozgrzeszania z aborcji w Roku Miłosierdzia, który zaczyna się 8 grudnia

– Spotkałem wiele kobiet, które nosiły w sercu blizny pozostawione przez ten ciężki i bolesny wybór – napisał w liście papież.

Kościół uznaje aborcję za tak ciężki grzech, że osoby bezpośrednio za nią odpowiedzialne ściągają na siebie automatyczną ekskomunikę. Ta kara oznacza m.in. odcięcie od sakramentów, choć – wbrew potocznym opiniom – nie jest całkowitym „wykluczeniem z Kościoła”. Uchylenie ekskomuniki to uprawnienie biskupów, ale ci mogą się podzielić tą władzą z innymi księżmi. Każdy spowiednik może rozgrzeszyć z aborcji, gdy życie spowiadającego się jest zagrożone.

Zobacz także

biskupiOaborcji

wyborcza.pl

Homo naledi – nowy przodek człowieka. Podręczniki do wymiany?

Wojciech Moskal, 10.09.2015

ROBERT CLARK/AP

Zdaniem naukowców Homo naledi może być „mostem” łączącym prymitywne dwunożne naczelne z ludźmi. Setki kości należących do nowego, nieznanego wcześniej hominida znaleziono w Południowej Afryce.

1400 kości, 140 zębów należące do co najmniej 15 osobników Homo naledi – tyle udało nam się znaleźć podczas jednej tylko sesji poszukiwań – piszą w najnowszym wydaniu „eLife” naukowcy z południowoafrykańskiego uniwersytetu Witwatersrand w Johannesburgu.

To największe, pojedyncze odkrycie tego typu, jakiego dokonano na kontynencie afrykańskim – kolebce nas wszystkich. Do tej pory paleontolodzy byli w siódmym niebie, jeżeli udało im się znaleźć w jednym miejscu fragmenty kości twarzy czy kilka zębów. Teraz, nie dość, że liczba znalezionych kości poszła w setki, to jeszcze – jak się okazało – należały one do nieznanego nam wcześniej naszego własnego rodzaju – Homo.

Homo naledi nie jest „brakującym ogniwem”

Kości – świetnie zachowane – należą zarówno do mężczyzn, jak i kobiet, osobników dorosłych, jak i małych dzieci. W zasadzie każdy aspekt odkrycia wprawiał naukowców w zdumienie. – Tak duża liczba kości oraz ich specyficzna lokalizacja – w jaskini – wskazują na to, że pochowano je tam absolutnie celowo. Nigdy wcześniej nie widzieliśmy jednak czegoś takiego u naszych przodków będących na tak prymitywnym etapie rozwoju. To może mieć ogromne znaczenie dla zrozumienia tego, jak kształtowały się zachowania współczesnych ludzi – piszą badacze.

Jak większość ich kolegów unikają raczej używania określenia „brakujące ogniwo”. Zdaniem prof. Lee Bergera, głównego autora odkrycia, raczej możemy tu mówić o „moście” pomiędzy pierwotnymi dwunożnymi naczelnymi a bezpośrednimi przodkami współczesnego człowieka.

– To absolutny unikat – komentuje w rozmowie z BBC prof. Fred Spoor z University College London.

Naukowcom na razie nie udało się dokładnie określić, jak dawno temu żyli osobnicy z gatunku Homo naledi, których szczątki odnaleziono w południowoafrykańskiej jaskini. Wstępne badania, jakie przeprowadził prof. Lee Berger, sugerują, że może to być okres około trzech milionów lat temu.

Jak wynika z tych wstępnych opracowań, Homo naledi miał malutki mózg (wielkości mózgu goryla) i dość prymitywnie rozwinięty, niewielki, układ kostny w okolicy miednicy i barków.

Jak już wspomniano, Lee Berger i jego koledzy są przekonani, że pomimo tego, że hominid ten znajdował się na tak prymitywnym etapie rozwoju, pochówek, jakiego dokonano w jaskini, był całkowicie zamierzony. Sugeruje to, że nawet na tak wczesnym etapie gatunek ten przejawiał zachowania rytualne i myślenie symboliczne, a więc cechy, które do tej pory wiązano ze znacznie późniejszymi etapami naszej ewolucji mającymi miejsce w okresie ostatnich 200 tysięcy lat – piszą w „eLife” badacze z RPA.

Zobacz także

nowyPrzodekCzłowieka

wyborcza.pl