Wszyscy czekamy, aż Beata Szydło wprowadzi Polskę do Unii Europejskiej.

Pisowska premier tymczasem otwiera to, co już dawno otwarto.

Na otwieranie otwartego zwraca uwagę dziennikarz „Rzeczpospolitej” Jacek Nizinkiewicz i inni.

Nie zdziwcie się, któregoś dnia Szydło ogłosi, że właśnie obaliła komunę.

No, właśnie, a co PKIN?

Gliński zburzy w nocy PKiN, a Szydło z rana otworzy. To też możliwe przy tej władzy.

Reklamy

Donald Tusk jednym tweetem wzburzył wody w polskim bajorku.

Eliza Michalik odniosła się do słów Tuska na temat rządu PiS i przyszłych wyborów.

A Waldemar Mystkowski o tym, iż Tusk włożył palce w ropiejącą ranę. Boli, bo tak musi być. To jest alarm!

„Jeżeli Tusk stawia znak zapytanie, to my możemy spokojnie go ominąć. Posądzenie o realizację polityki Kremla przez Nowogrodzką nie powstało w żadnej próżni, tylko w Brukseli i tuż po szczycie europejskim w Goeteborgu. Za Tuskiem – należy mniemać – stoją politycy europejscy i to najważniejsi.

Pierwsze słowo to „alarm”. Wszystkie znaki rozumu wskazują, iż sukcesywne wykluczenie Polski z UE jest celowe, można wskazywać na poszczególne punkty strategiczne, obecne w polityce wewnętrznej i zewnętrznej. A jeżeli wychodzimy z UE, to z automatu wpadamy w łapy przyjaciela Orbana, Putina, lokatora Kremla.

Wpływowy portal Politico.eu w tweecie Tuska zauważa „Kremlin’s plan”, porównanie polityki polskiego rządu PiS do „planu Kremla”. Nie trzeba zanadto dobrze znać historii Polski, aby dopatrzeć się w polityce uprawianej przez PiS Targowicy, nawet elementy ideowe są zbieżne. Tradycyjny sojusz z zacofanym klerem przeciw nowoczesności – wówczas przed nowoczesną Konstytucją 3 Maja, a dzisiaj przed demokratyczną Konstytucją III RP.”

Nie możemy spać spokojnie, służby dyktatorskie mogą przyjść po nas w każdej chwili.

Tusk „robi nam alarm w środku pisowskiej ciemnoty: obudźcie się. Tak jak niedawno w akcie samospalenia krzyczał Piotr Szczęsny.”

Z punktu widzenia dyplomacji i znajomości polityki tweet Donalda Tuska jest wielce alarmujący.

Polska jest w niebezpieczeństwie.

Przede wszystkim – pozycja Tuska jest na samym szczycie polityki globalnej, bez aprobaty innych, wielkich tego świata, Tusk takiego tweeta nie napisałby.

Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawiłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media – strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie.

Przypomnijmy tweet Tuska sprzed kilku dni.

W dalekiej Azji spotkania z przywódcami USA, Chin, Indii, Kanady, Japonii i ASEAN. W kuluarach także pytania o Polskę w związku z marszem narodowców. Bez złudzeń: reputacyjna katastrofa. Może nie wszyscy się tym przejmują, ale ja tak.

Polska tonie! To nie przelewki.

Piszą o tym na wpływowym portalu think tanku Politico.

Kaczyński pcha nas w łapy Kremla.

Na lewicy ponoć odrodzenie.

Tak twierdzi autor z portalu crowdmedia.pl Piotr Lipiński.

To odrodzenie to niowa siła, która zamierza zawalczyć o samorządy.

Lipiński tak uzasadnia odrodzenie:

Dzisiaj miała miejsce konwencja samorządowa Inicjatywy Polskiej, nowego ruchu społeczno-politycznego pod przewodnictwem Barbary Nowackiej. Wydarzenie to okazało się być bardzo interesując, ponieważ Barbara Nowacka wraz ze swoim zespołem całkowicie odeszła od powtarzanej nam do znudzenia konieczności walki z PiS, ale skupiła się na przedstawieniu Polakom wizji tego, jak samorząd powinien odpowiadać na potrzeby każdego z nas, zwykłego mieszkańca.

Polskiej polityce lewica jest niezbędna. Jej brak widać szczególnie obecnie, gdy PiS rozwala Polskę na amen.

Większy cytat z Lipińskiego wskazuje, że może faktycznie wreszcie dojdzie do odrodzenia lewicy.

„Co chciała przekazać zatem Barbara Nowacka Polakom?

Liderka Inicjatywy Polskiej zaczęła od pochwalenia sukcesu polskiej samorządności ostatnich 25 lat, kiedy to musieliśmy się jej nauczyć tak naprawdę od podstaw. Wytknięto jednak ciemną stronę tego rozwoju, opartego tylko na inwestowaniu w infrastrukturę, co skutkowało, że dziś są: “Nie szare ulice, ale szarzy ludzie”. Nowacka żąda walki z biedą i wykluczeniem społecznym. Liderka IP rozprawia się ze stereotypem, że są to zadania administracji centralnej, wskazuje, że samorząd ma tutaj realne środki i kompetencje.

Barbara Nowacka określiła samorządy mianem “reduty naszej wolności”. O tę redutę toczy się dziś walka, której nie można przegrać.

“To batalia o to, jakie będzie kształt samorządzenia, jakie będą granice wolności, jakie będą granice udziału obywateli i obywatelek w procesie demokratycznym”.

Powyższe słowa wpisywały się w koncepcję Inicjatywy, aby stawiać na partycypację, zaangażowanie mieszkańców w proces decyzyjny na szczeblu lokalnym. Jest to szczególnie nawiązanie do działalności ruchów miejski w całym kraju, które oddolnie walczą o sprawy mieszkańców, a w których wielu działaczy rodzącej się nowej lewicy ma swoje korzenie.

Barbara Nowacka podkreśliła potrzebę zmiany optyki na publiczne i unijne środki, które są traktowane w dyskusji politycznej jako niczyje, co skutkuje ich marnotrawstwem. Podkreślono, że są to NASZE pieniądze, co szczególnie widać w samorządach.

Barbara Nowacka stawia na wielkiego nieobecnego debaty publicznej – relacje społeczne, które wymagają pilnej uwagi i pracy:

“To, co nas tłamsi, to korupcja, walka polityczna, frustracja i brak perspektyw”. Polska to kraj fatalnych relacji zarówno tych na scenie politycznej jak i tych społecznych – relacje “Pan – Cham”.Zdaniem Nowackiej straciliśmy umiejętność rozmowy ze sobą, uznajemy tych, co mają mniej władzy za gorszych, co przekłada się na pogardę pracodawcy do pracownika, urzędnika do obywateli i rosnący dystans jaki budujemy między sobą.

Liderka Inicjatywy Polskiej stawia na edukację. Postuluje przywrócenie powagi zawodu nauczyciela i jego godziwe wynagradzanie. Relacje wewnątrz szkoły przekładają się na jakość kształcenia. Inicjatywa Polska chce edukacji prawnej w szkołach, postuluje zwiększenie dostępu do kultury wysokiej przez sfinansowanie co najmniej raz w roku wizyty ucznia w instytucji kultury.

Dla Nowackiej priorytetem jest ochrona powietrza oraz rozbudowa transportu publicznego, ekologicznego i efektywnego, który będzie pełnił także funkcję socjalne dla najuboższych. Wskazała konieczność zaangażowania samorządu w politykę mieszkaniową – budowę nowych mieszkań, aby “każda osoba przyjeżdżająca do pracy mogła wynająć tanie mieszkanie”.

Liderka inicjatywy uderza w administrację publiczną, zarzuca jej brak jawności, brak świecenia przykładem – postuluje zainstalowanie paneli fotowoltaicznych na każdym urzędzie, dostosowanie do potrzeb i zwiększenie zatrudnienia osób niepełnosprawnych w tych instytucjach. Ma to skończyć z hipokryzją, że władza prowadzi kampanie przeciw np. wykluczeniu, a sama jest podmiotem wykluczającym.

Na konwencji wybrzmiała także polityka senioralna – wyjście poza Uniwersytety Trzeciego Wieku, dotarcie do osób nie myślących w kategoriach uniwersyteckich i zapewnienie im “możliwości aktywnego i godnego uczestnictwa”. Ważnym miejscem ma być szkoła jako miejsce spotkań międzypokoleniowych.

Barbara Nowacka jasno określa także rolę samorządów w integracji i ochronie imigrantów oraz dawaniu odporu zachowaniom rasistowskim i faszystowskim.

Kończąc swoje wystąpienie liderka Inicjatywy Polskiej podkreśliła, że trzeba powiedzieć “nie dla polaryzacji na dwa partyjne bloki”,inaczej dorobek poprzednich pokoleń zostanie zaprzepaszczony, a przyszłość naszych dzieci zagrożona.”

Lewicowość Nowackiej jest zupełnie czym innym niż populizm PiS. Inicjatywie Polskiej należy życzyć sukcesów, abyśmy skończyli z ideową nienormalnością.

Jedna z niszowych prawicowych telewizji odkryła wielce tajemnicze zapisy archiwalne z posiedzeń komisji Millera, które miałyby świadczyć, że z katastrofą smoleńską jest coś nie tak.

Oczywiście, chodzi o chachmęcenie.

Ale Maciej Lasek wszystko, co pochodzi od paranoicznych wyznawców katastrofy smoleńskiej bierze na serio i analizuje.

Odnosi się do tej rewelacji prawicowej.

„Żeby to wyjaśnić, należy najpierw przybliżyć ideę posiedzeń plenarnych komisji Millera. Odbywały się one co tydzień lub częściej (zwłaszcza w czasie pisania raportu końcowego czy uwag do raportu MAK). Ich celem było dzielenie się wnioskami między zespołami roboczymi oraz uzgadnianie treści raportu końcowego, uwag do raportu MAK i innych dokumentów. Pomimo, że nie było takiego wymagania formalnego, dyskusje podczas tych posiedzeń były na wniosek komisji nagrywane i archiwizowane. Dlaczego? Aby w razie wątpliwości co do sformułowań użytych w projekcie raportu końcowego, można było wrócić do wcześniejszych dyskusji.

Opinie wyrażane podczas badania, zgodnie z prawem lotniczym, należą do kategorii informacji szczególnie chronionych i mogą być udostępniane wyłącznie na potrzeby postepowania przygotowawczego, sądowego lub sądowo-administracyjnego za zgodą sądu. Dlaczego nie mogą być upubliczniane? Bo ostateczną opinią komisji jest raport końcowy podpisany przez wszystkich jej członków lub ze zdaniami odrębnymi, a próba analizowania dyskusji członków komisji w oderwaniu od kontekstu prowadzi do błędnych wniosków.”

Lecz wszystko jest wodą na młyn paranoi Macierewicza. Byle się kręciło, byle gadać, straszyć, podtrzymywać smoleńskie paliwo.

Maciej Lasek przypomina, że 416 dni temu  rosyjski MAK zgłosił gotowość do rozmów z ekspertami Macierewicza, ale ci nie pojechali, choć mogli.

Lasek przypomina też, że rok temu – 14 listopada 2016 – Macierewicz ogłosił, że spotkał się znanym ekspertem Luisem Moreno-Ocampo.

I tak o tym poinformowano na stronach MON:

„Profesor Ocampo wyraził zgodę na przygotowanie dla MON analizy w sprawie dalszego procedowania badania katastrofy smoleńskiej, ze szczególnym uwzględnieniem kwestii zwrotu wraku samolotu. Będzie także ekspertem w pracach Podkomisji ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego pod Smoleńskiem. W tej sprawie we wtorek, 15 listopada, prof. Ocampo spotka się z przewodniczącym podkomisji, dr. inż. Wacławem Berczyńskim.”

Problem może być taki, iż Ocampo nie wiedział, że się spotkał z Macierewiczem i nie wiedział, że ma przygotować analizy.

Typowa zagrywka dla Macierewicza.

Wszystko o faktach dotyczących przyczyn katastrofy smoleńskiej:

http://komisja.smolensk.niezniknelo.com/

http://faktysmolensk.niezniknelo.com/

http://niezniknelo.pl/NPW/www.npw.gov.pl/491-Katastrofa_smolenska.html …

https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/nik-o-wizytach-vip-w-latach-2005-2010.html …

Waldemar Mystkowski pisze o pawiach i pawianach PiS, które chwaliły się dwuletnimi rządami – demolką Polski.

„Pawie sobie poskrzeczały, zmniejszyła się wrażliwość słuchu dziennikarzy, gdyby nie Parlament Europejski, który podjął rezolucję, iż w kraju rządzonym przez pawie niszczona jest demokracja.

Nie wiem, jaki związek istnieje między pawiem a pawianem, na pewno onomatopeiczny. Mogliśmy zobaczyć, że niektórzy od razu przeistoczyli się w pawianów. Dostali małpiego rozumu po rezolucji PE. Beata Szydło nawet zapowiedziała, że na szczycie europejskim w Goeteborgu odniesie się do – jak napisała na Twitterze – „dzisiejszych skandalicznych wydarzeń w PE”.

Szczyt europejski gromadzi przywódców krajów europejskich pod godnym kierownictwem szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska i raczej – a w zasadzie na pewno – żaden z przywódców nie jest europarlamentarzystą. Więc komu zaskrzeczy premier Szydło o „skandalicznych wydarzeniach”, hę?”

Taki jest PiS. Pawie i pawiany. A kim jest Macierewicz? Pawiem, czy pawianem?

>>>

Donald Tusk z krytyką faszystowskiego marszu 11.11.2017 w Święto Niepodległości spotyka się wszędzie.

I tak jest to napisane dyplomatycznie.

Jakim trzeba być łajzą, aby zwalić winę za faszystów na PO i na Tuska. A tak robi rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

Duda dopiero po marszu zabiera głos. Hipokryta.

Do niecodzinnego zdarzenia doszło z udziałem wielce zasłużonej dla polskiej historii rodziny Bojarskich.

Rodzina Bojarskich przekazała rodzinie Piotra Szczęsnego Krzyż Walecznych.

Krzyż Walecznych na Polu Chwały jest cenną pamiątką rodzinną państwa Bojarskich. Otrzymał go z rąk gen. Andersa jeden z wujków pani Joanny Bojarskiej za odwagę podczas bitwy pod Monte Cassino. – Nie wiem, czy ten jeden gest coś zmieni, ale ziarnko do ziarnka, jeszcze ktoś, jeszcze jeden i mam nadzieję, że – jak napisał w swoim liście pan Piotr Szczęsny – w końcu otrzeźwiejemy – mówi Leszek Bojarski.

A to kuriozalny wywiad Kaczyńskiego dla TVP, przeprowadza „dziennikarka” Holecja, która winna zmienić nazwisko na Płaszczka.

Szybko PiS-owi idzie demolowanie całego państwa.

Obchody Święta Niepodległości to traumatyczne doświadczenie dla ludzi normalnych.

Dyktatura hard zbliża się wielkimi krokami.

Nad marszem unosił się duch Adolfa K.

Jeżeli tego nie powstrzymamy, Polska szybko zostanie utopiona w morzu krwi. To wszystko idzie zastraszająco szybko.

Adolfowi K. – to jest wódz tej młodziezy od Sieg Heil.