Archiwum dla Marzec, 2016

nowaTargowicaSięPojawiła

Biskup Lapsus nie wiedział, co powiedział, bo to nie było tak. Mianowicie abp Józef Michalik wiecował na swojej ambonie przeciw KOD i politykom opozycji, a to z powodu, iż

„Pojawiła się nowa Targowica. Oskarżają Polskę,mobilizują narody obce na forach międzynarodowychdo nienawiści wobec Polaków, którzy mieli odwagę wybrać innych, a nie ich samych. Zdumiewające spojrzenie, to się już dawno nie powtarzało. To nie jest chwałą tych ludzi, że zaufanie, którym zostali przez część narodu obdarzeni, wykorzystują przeciw ojczyźnie.”

Coś z trybuną Michalik jest nie tak. Wchodzi na nią i wykazuje się brakiem wiedzy, albowiem odnosił się do konfederacji targowickiej (1792), a ta była dziełem magnatów i takich książąt Kościoła, jak Michalik, biskupów rzymskokatolickich.

Targowica została zawiązana na żądanie carycy Rosji Katarzyny II, a celem jej było przywrócenia starego, przedkonstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej (sprzed Konstytucji 3 Maja).

Oj, nie chciało się biskupowi uczyć i swą niewiedzą mami ciemny katolicki lud, bo dalej spostponował Lapsus prawo:

„Naród już jest zmęczony i czeka na to, że wreszcie nastanie program współpracy. Że każdy obywatel, obdarzony zaufaniem poseł czy senatorem będzie przestrzegał porządku prawnego. Ale porządku prawnego zgodnego z prawem moralnym.”.

Przekładając to z kazuistyki hierarchów: prawem moralnym jest zgodność prawa stanowionego przez polski Sejm na bazie Katechizmu Kościoła katolickiego. A tam nie ma żadnej mowy o Trybunale Konstytucyjnym.

Czyli abp Michalik przyznał się do Targowicy, która w 1792 rokiem występowała przeciw Konstytucji 3 Maja i do dzisiejszej Targowicy (PiS, Kaczyński, Duda, Szydło i książęta Kk), którzy występują przeciw Konstytucji 3 RP.

Dla abp Michalika niepotrzebne są męki piekielne, aby przyznać się do grzechu śmiertelnego, jakim jest zdrada ojczyzny, wystarczą mu męki na tym padole łez, a mękami dla arcybiskupa jest język polski.

df5c1-targowica2bbiskupi

rozmowaZ

Andrzej Duda poleciał dzisiaj do Tadeusza Rydzyka, który jest ojcem i jako jego syn podwładny rżnął ciemny lud.

Ale też może być też kwestia na porządku logicznym, że prezydent jest „ten-tego” – niekumaty.

Mniejsza o jego bredzenie o wartościach chrześcijańskich, które mają być przeciwstawione terrorystom islamskim z ISIS.

Duda po prostu poczuł swąd Średniowiecza nosem. Ale nie dziwcie się jemu, był w takim miejscu, w TV Trwam, gdzie diabelskim ogonkiem na mszę się dzwoni.

Duda udał, albo ciemny lud robi jeszcze głupszym, iż nie potrafi dodawać, gdy wyrażał się o Trybunale Konstytucyjnym.

Nie może dokonać zaprzysiężenia trzech sędziów, wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji, bo…

– W istocie dzisiaj w TK jest 15 sędziów. Oczekiwanie, że zaprzysięgnę teraz trzech sędziów, a więc będzie teraz de facto w Trybunale 18 sędziów.

Duda, trzech zaprzysiężyłeś nielegalnie. Nie-le-gal-nie! Jak to się nazywa? Przestępstwo wobec konstytucji. A co za to grozi? Trybunał Stanu?

I co jeszcze? Kraty! Duda, zrobiłeś z Polski pośmiewisko. Komisja Wenecka prezyjechała do Polski i powiedziała ci – pośrednio – że jesteś przestępcą wobec konstytucji.

A ty dalej brniesz, tchórzu, w kłamstwo. Mamy prezydenta najgorszego sortu. A gdzie taki będzie dogorywał swojego żywota po Trybunale Stanu?

Za kratami. Niszczycielu Polski, demokracji! Ośmieszaczu Polski, klownie mojej ojczyzny. Chrystus z 4. Ewangelii wziąłby cię za fraki i wyrzucił z polskiego życia publicznego. „Niezłomny”? Złamaniec!

lisJedyne

Obawiam się, że Tomasz Lis może mieć rację z Polxitem, z wyjściem Polski z Unii Eurpejskiej z powodu autorytarnych, autokratycznych zapędów Jarosława Kaczyńskiego.

Ten człowiek pełen kompleksów dostał niezasłużoną władzę i przeprowadza eksperyment na Polakach.

Niewiele potrafi, ale w psuciu i niszczeniu jest geniuszem. Destruktor, którym zawsze jest autokrata.

Autokrata, który tylko to auto prowadzić potrafi – autorytaryzmu. Pojazd ma napędy przednie i tylne (Duda i Szydło), tylko patrzeć, jak będziemy dachować. Duda zaliczył już dosłowny wypadek limuzyną BMW.

Polxit to ogólnopolska katastrofa smoleńska, do której może dojść prędzej niż później.

A może autokratyzm Kaczyńskiego nie skończy się autem pędzącym ku katostrofie, ale kratami dla Kaczyńskiego. Taka nasza przeklęta semantyka. Oby przeklęta była dla prezesa PiS.

gdzieTe

Krystyna Pawłowicz jest przeciętną przedstawicielką polskiego katolicyzmu. Wiara pełna ust, a  żadnej wiedzy o wierze (to ostatnie oczywisty oksymoron). Chodzi o wiedzę, która może człowieka uczynić kimś głębszym, uważniejszym na drugiego człowieka, aby być pomocnym dla słabszego, dia dzieci.

Pawłowicz korzysta z przywileju bycia katolikiem, bo niezasłużenie została politycznie wyróżniona. Pani Krystyna nie wyróżnia się żadnymi szczególnymi cechami intelektualnymi, wiedzę o prawie ma partyjną, z której wynika, jak służyć Kaczyńskiemu, aby wystawił ją na listy wyborcze. Czyt.: jak żyć względnie luksusowo na garnuszku państwa.

Katolicyzm Pawłowicz przypomina podczepienie się Rydzyka pod polski idiom wiary, bo to ludzie raczej niewierzący, gdyż żadna wiara nie jest tak płytka jak ją wzmankowani przedstawiają i dają publiczny wyraz.

Wiara się opłaca. Wiara jest koniukturalizmem – dla Pawłowicz, dla Rydzyka

A do tego w wypadku Pawłowicz wiara powoduje jej nienawiść do siostry, której się zaparła. Ta wiera jest judaszowska. Za 40 srebrników diety poselskiej nie przyznaje się do siostry, wyrzekła się jej. Jakim powodem jest to, iż siostra Pawłowicz uczestniczy dzisiejszych w protestach KOD-u, trudnio orzec?

O zaparciu  się przez Krystynę Pawłowicz swojej rodzonej krew z krwi siostry wyszło wszystkimi katolickimi szwami w materiale o rodzinach polityków zrealizowanym przez Filipa Chajzera z “Dzień Dobry TVN”.

Pawłowicz ma wszystkie cechy kobietonu, bytu literackiego sformułowanego przez Witkacego. Dzisiaj kolokwialnie nazywanego babolem, babonem, babsztylem.

Pawłowicz to zawstydzająca polska przeciętność na kolanach przed klerem, bo to się opłaca. Trawestując znane powiedzenie: Z Krystyną Pawłowicz nawet na fotografii źle się wychodzi, bo można zarazić się jej katolickimi przywarami.

jaNieMam

frasyniuk

Frasyniuk zdefiniował działania PiS:

– Władza, która podnosi rękę na państwo prawa, na konstytucję, swobody obywatelskie, niewątpliwie wprowadza stan wojenny wobec społeczeństwa. Jarosław Kaczyński próbuje przeprowadzić Polaków z powrotem do Europy Wschodniej – mówił w TVN 24 Władysław Frasyniuk w programie „Fakty po faktach”.

Legenda walki o suwerenność uważa, iż nie można godzić się na żaden kompromis w kwestii opublikowania wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Ma być opublikowany – i już, a 3 sędziów zaprzysiężonych przez Andrzeja Dudę.

– Słucham o kompromisie i się szczypię. To tak, jakby zorganizowana grupa przestępcza przyszła do prokuratora i powiedziała: „Zalegalizujcie nasze działania, a my wypuścimy trzech waszych”. Tu nie ma możliwości kompromisu. Brzmi on tylko tak: tu trzeba przywrócić państwo prawa.

Twarde stanowisko Frasyniuk ma o Unii Europejskiej:

– Jesteśmy w Unii Europejskiej i mamy prawo od niej oczekiwać reakcji. Wiele pokoleń walczyło to, by być w bezpiecznym państwie. Tym warunkiem jest członkostwo w UE. Oczekujemy od UE twardej reakcji, a nie jakieś słabiuteńkiej, dyplomatycznej. Stąd powinien pójść jasny, mocny sygnał: Angela, nie pozwolimy na to, żeby Kaczyński i PiS odbudowali mur berliński.

A te słowa niech sobie zapisze Duda w jakimś pamiętniku:

„Duda jest symbolem dramatycznej i szybkiej porażki polityki Jarosława Kaczyńskiego”. – No bo jeśli ktoś w toalecie szkolnej napisał „Andrzej” i wpisał pewną część ciała, a wszyscy skojarzyli to z Andrzejem Dudą, to pokazuje rozmiar porażki tego człowieka. Ta ksywa już mu zostanie. Możemy sobie myśleć co chcemy, ale wykazał się wyjątkowym infantylizmem i brakiem dojrzałości. Szczerze mówiąc, to facet, który ma tylko ksywę „prezydent”. On nawet nie stara się być prezydentem polskiego społeczeństwa.

Duda stanie przed Trybunałem Stanu, a po wyroku więźniowie będą krzyczeć: – Te, prezydent…! Wówczas poczuje, co to jest sort czterech liter.

ministerialna

Minister środowiska Jan Szyszko zorganizował konferencję naukową w sprawie wycinki w Puszczy Białowieskiej. A ma być ona ogromna, de facto degradująca ten nasz najznamienitszy park narodowy.

Sprzeciwia się temu Unia Europejska i wszystkie ekologiczne organizacje pozarządowe.

Konferencja odbyła się w Senacie. „Puszcza Białowieska – fakty, mity i przyszłość” – współorganizowała (uwaga! uwaga!) Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, w której Szyszko wykłada.

Coś jeszcze innego jest ciekawe. Przedstawiciel Komisji Europejskiej nie dostał pozwolenia na wygłoszenie referatu o Puszczy, a oto lista zaangażowanych organizatorów:

1. Ministerstwo Środowiska – minister Jan Szyszko
2. Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości – poseł Jan Szyszko
3. Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej – wykładowca uczelni, profesor Jan Szyszko
4. Parlamentarny Zespół ds. Zrównoważonego Rozwoju Europy – były przewodniczący, obecnie członek Jan Szyszko
5. Stowarzyszenie na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski -prezes Jan Szyszko
6. Samodzielna Pracownia Oceny i Wyceny Zasobów Przyrodniczych SGGW – współtwórca i były kierownik, profesor Jan Szyszko

Chora pisowska „dobra zmiana”. Kpiny w biały dzień przy podniesionej kurtynie.

pytamy

„Wyborcza” zapytała przedstawicieli środowiska sędziowskiego o wyrok Trybunału Konstytucyjnego i jak będą go respektowali w sytuacji, gdy nie został on opublikowany przez rząd.

Sędzia Maciej Strączyński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”:

z19746212IA,DGWRP-Kraj

– Nie wyobrażam sobie, żeby teraz sędziowie nie uznawali wyroków Trybunału Konstytucyjnego, który będzie orzekał na podstawie poprzedniej ustawy, sprzed nowelizacji autorstwa PiS.

Nie będę się oglądał na to, czy ktoś opublikuje wyrok. Brak publikacji będzie złamaniem prawa. To tak, jakby oskarżony wyrwał wyrok z rąk sędziego, porwał go i powiedział, że wyroku nie ma, więc nie podlega karze.

Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego:

z19746210IA,DGWRP-Kraj

Urzędnicy będą wykonywali wyroki w takim kształcie, jaki nada im orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego.

Trudno będzie teraz rządowi mówić, że to nie jest wyrok, tylko komunikat, a pani premier, że go nie wydrukuje. Tym bardziej że nie ma takiego przepisu, który dawałby premierowi możliwość decydowania, co jest wyrokiem, a co nie. Premier, gdyby nie wydrukowała wyroku Trybunału, naraża się na odpowiedzialność karną i konstytucyjną.

Sędzia Anna Korwin-Piotrowska, wiceprezes Stowarzyszenia Sędziów „Themis”:

– Wyrok Trybunału jest ostateczny i wiążący. Myślę, że sędziowie będą go respektowali, podobnie jak przyszłe wyroki, mimo nawet nieopublikowania ich w Dzienniku Ustaw. Artykuł 8 konstytucji mówi, że jest ona najwyższym prawem i jej przepisy stosuje się bezpośrednio.

Sędzia Waldemar Żurek, rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa:

z19746209IA,DGWRP-Kraj

– Sędziowie powinni mieć przed oczami przysięgę, którą składają przed prezydentem, że będą

stać na straży prawa. A ogłoszone wyroki Trybunału ich wiążą. Wierzę, że w rządzie przyjdzie jednak opamiętanie, bo ten wyrok odbije się szerokim echem w świecie. Sytuacją w Polsce interesują się nawet USA, gdzie sąd najwyższy to świętość.

Guy Verhofstadt, szef liberałów w Parlamencie Europejskim:

z19746211IA,DGWRP-Kraj

Postawa premier Szydło jest absurdalna i kafkowska. Werdykt Trybunału Konstytucyjnego jest bardzo jasny: przepisy wprowadzone przez PiS paraliżują Trybunał i naruszają polską konstytucję. Premier Szydło musi respektować wyrok TK, opublikować go i wdrożyć w życie. Wiem, że Polacy nie pozwolą PiS-owi skierować ich wspaniałego kraju ku Wschodowi.

A więc:

wszyscy sędziowie, prawnicy, zgadzają się, racja jest po stronie Trybunału Konstytucyjnego, a PiS na szmelc.

oczywista