Archiwum dla Listopad, 2017

Janusz Palikot jest ciągle komentuje politykę. Codziennie pojawia się wpis na jego blogu.

Palikot apeluje:

– Powtarzam swój apel do wszystkich, którzy działają w polityce i chcą odsunięcia PiS od władzy: wstępujcie do PO i zmieniajcie tę formację na bardziej centrową, liberalną i lewicową, a mniej konserwatywną.

PiS zresztą swoich przeciwników do tego zmusi.

Wchodząc do Platformy wynegocjujecie miejsca na listach i zmienicie tę formację na ponownie Obywatelską. I tylko o to dziś chodzi”.

Zaś o Nowoczesnej pisze:

– Niestety większość ludzi .Nowoczesnej nie rozumie polityki, nie szanuje lidera i jeszcze szybciej skoczy do gardła liderce, niż dopadła Petru. Dlatego za wszelkie potknięcia i błędy będzie Lubnauer płacić podwójnie. Niestety .

Palikot dobrze wróży, jest optymistą.

– PiS przegra wybory samorządowe, nawet przy pewnych manipulacjach z okręgami etc. Tym bardziej przegra wybory do europarlamentu, a potem okaże się, że opozycja wcale nie jest taka zła.

Rozwalanie niezależności sądów – a tym samym dobijanie demokracji – PiS chce przykryć boleściwym Kaczyńskim.

Coś mu szwankuje.

A co mnie to obchodzi. Niech się leczy. Głowę szczególnie powinien leczyć.

Typowy PR.

W „Fakcie” piszą:

„Zaciśnięte usta, przymrużone oczy… Ból na twarzy prezesa PiS nietrudno zauważyć, gdy z wysiłkiem wysiada z samochodu pod Wojskowym Instytutem Medycznym przy ul. Szaserów. Kolano Jarosława Kaczyńskiego (68 l.) wymaga już codziennych zabiegów”.

Ze współczucia można dostać sraczki.

Inna rzecz jest bardziej „fascynująca”.

Macierewicz ma odejść z MON, a zostać marszałkiem Sejmu. Piszą w tym samym „Fakcie”.

MACIEREWICZ ZA KUCHCIŃSKIEGO? “Odsunięty Macierewicz mógłby się zdecydować na woltę i opuścić partię, zabierając tę część elektoratu. Cały plan jednoczenia prawicy ległby wówczas w gruzach. Coś więc Macierewiczowi trzeba dać. Ostatnio w partii znów zaczęły krążyć informacje, że mógłby zostać marszałkiem Sejmu. To gwarantowałoby prezesowi, że Macierewicz nie odejdzie i nie stanie na czele małej partii. A elektorat zobaczyłby, że to awans – w końcu marszałek to druga osoba w państwie. Marek Kuchciński (62 l.) średnio sobie radzi i już prosił o dymisję. Czyżby więc Macierewicz armię zamienił na laskę marszałkowską?”

Pisowski rząd nie może się zrekonstruować, bo… winna jest opozycja.

Powiedział jeden z większych mamrotów tego rządu Mariusz Błaszczak, ktoremu piarowcy napisali na kartce, przeczytał i powiedział.

Ten człowiek obraża każdego rozsądnego, przeciętnego („szarego”, jak zauważył Piotr Szczęsny) Polaka.

„Z uwagi na wniosek totalnej opozycji o konstruktywne wotum nieufności rekonstrukcja rządu trochę się przeciąga. Ale cóż, tak to jest. Opozycja ma prawo do tego, żeby wnioski składać”

– stwierdził obłudnie w radiowej „Jedynce” szef MSWiA Błaszczak.

Zaś o powieszonych europosłach PO – na razie symbolicznie – w Katowicach przez faszystów z ONR, czym nawet przestraszył się szef Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani, mamroczący Błaszczak rzekł:

„Polska jest krajem bezpiecznym w odróżnieniu od wielu państw na zachodzie Europy. Antonio Tajani jest przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, którego jednym z miejsc obrad jest Bruksela. W Brukseli od 2015 r. obowiązuje trzeci, najwyższy stopień zagrożenia terrorystycznego. 11 listopada zamieszki w Brukseli, 15 listopada zamieszki w Brukseli, w ostatnią sobotę zamieszki. Mówię o tym, żeby pokazać, że przewodniczący Tajani ulega fake newsom, fałszywej propagandzie, kłamstwom kierowanym do niego przez totalną opozycją” .

Jak zwykle nie na temat ten obrażający inteligencję człowiek Błaszczak wyraził się wprost z kartki.

Nic zaś o rodzącym się faszyzmie, ale coś-tam-coś-tam.

PiS jest wrogiem Polski, choćby nie wiem, jak taki Błaszczak się zaklinał.

Błaszczak nawet wygląda, jak zrzucona stonka z Kremla. Powiatowy ZMS rodem z lat 50.tych ubiegłego stulecia.

Mamy PRL, jak to świetnie napisał Piotr Gajdziński na portalu wiadomo.co, autor wielu biografii i książek o minionym reżimie.

Nie chcę pisać, że prawica sra po butach – bo to brzydkie – napiszę: prawica robi po butach.

Acz wierszyk usprawiedliwia taką knajacką narrację:

„Chodźcie do mnie,

u mnie jest ładnie,

babcia robi na drutach,

dziadek sra po butach”, itd…

Prawica robi po butach i tym dziadkiem robiącym jest Jarosław Kaczyński. On ciągle robi na brunatno.

Chcieli ubliżyć Donaldowi Tuskowi niedorobieni quasi dziennikarze Karnowscy okładką tygodnika (szczujni na Polaków) „Sieci”.

Donaldowi Tusko jednak nie dorastają do pięt.

Szef Rady Europejskiej opublikował po prostu bardzo dowcipny tweet.

Dowcip w „starożytnej” polszczyznie (patrz i czytaj: Sienkiewicz) to inteligencja.

A ten motłoch Karnowskich nawet tego nie ma, nie wspominając o braku kultury i nieznajomości języka polskiego, bo tylko znają sowiecki.

A dziadek Kaczyński sra (przepraszam: robi) po butach. Coraz bardziej na brunatno.

Andrzej Duda w wywiadzie dla TVN24 obnażył swoją abnegację polityczną.

O łamaniu konstytucji każdy może sądzić, co chce. Duda łamie konstytucję i sadzi, że nie łamie.

Duda chce zabronić pisać na Twitterze Donaldowi Tuskowi, któremu nie dorasta i który nie zgadza się na degradację Polski.

Sądy po tej „naprawie” nie będą niezależne – czyli jeden z filarów demokracji nie będzie działać – sądy będą polityczne, partyjne. Szary człowiek nie wygra z władzą.

Podsuymowujac: Duda nisko upadł. Ten wywiad jest han iebny dla niego jako człowieka (niezbyt lotny intelektualnie) i polityka (jest tylko amoralną marionetką).

„Na aucie TVPiS ktoś nalepił słowa #SzaryCzłowiek. Policja postawiła tam stójkowych, by ludzie nie mogli czytać. Jakże oni się boją…”

– napisał na Twitterze były ambasador Polski w Kanadzie Marcin Bosacki. Wszystko działo się podczas wczorajszej manifestacji w obronie wolnych sądów przed Pałacem Prezydenckim.

Bosacki dołączył zdjęcie samochodu i naklejki. Widać na niej fragment manifestu Piotra Szczęsnego, który dokonał samospalenia przez Pałacem Kultury: „Protestuję przeciwko łamaniu przez rządzących zasad demokracji, w szczególności przeciwko zniszczeniu (w praktyce) Trybunału Konstytucyjnego i niszczeniu systemu niezależnych sądów”.

Bosacki umieścił kolejne zdjęcie, na którym widać policjantów, którzy otoczyli samochód TVP.

„Tylko przy naklejce. Z innych stron auta nie” – napisał. Po zakończeniu protestu przed Pałacem Prezydenckim policjanci zniknęli.

Służby w służbie zasłaniania naklejki.

Tego Mrożek by nie wymyślił.

Jedna z internautek potwierdziła, że sytuacja miała miejsce przy ul. Ossolińskich.

Coraz więcej elementu animalnego w polskiej polityce. Pies, jenot, koty…

Polskę trzeba ratować przed władzą PiS, póki jest co ratować. Jeszcze kilka lat, a tak zostaniemy zniszczeni, ino zostanie po nas smród.

Opozycja musi się zjednoczyć na wspólnych listach, we wspólnym działaniu, aby tałatajstwo PiS przepędzić ze sceny politycznej i postawić przed Trybunałem Stanu Dudę i Szydło za wielokrotne złamanie Konstytucji.

„Musimy zapomnieć o przeszłości i pokazać, że potrafimy współpracować. Najważniejsza jest teraz skuteczna i zjednoczona opozycja. Naszym głównym celem jest wygrać z PiS” – powiedział na konferencji prasowej Ryszard Petru, lider Nowoczesnej.

„W ten sposób zjednoczona opozycja staje się faktem, a przykład Warszawy jest symbolem naszego połączenia i wskazówką dla innych samorządów” – dodał Petru.

W praktyce oznacza to, że Nowoczesna nie wystawi własnego kandydata w wyborach na prezydenta Warszawy. Paweł Rabiej zrezygnował ze startu. Poprze Rafała Trzaskowskiego z PO i będzie kandydatem na jego zastępcę.

„Tylko w ten sposób nie oddamy naszego ukochanego miasta w ręce PiS” – uważa Rafał Trzaskowski, który na początku listopada został oficjalnie zgłoszony przez Platformę Obywatelską na kandydata do fotela prezydenta stolicy.

Rabiej już jakiś czas temu przyznawał, że takie rozwiązanie jest możliwe, a w czwartek tłumaczył, że poparł Trzaskowskiego, by nie dopuścić do zwycięstwa PiS w Warszawie. Był najwcześniej zgłoszonym oficjalnym kandydatem na to stanowisko. Mimo wielu miesięcy pracy nie udało mu się zyskać większej rozpoznawalności. W licznych sondażach poparcie dla niego wahało się w granicach zaledwie 2-3 proc.

Podczas czwartkowej, wspólnej z Nowoczesną konferencji prasowej, Grzegorz Schetyna, lider PO oznajmił, że przywódcy obydwu partii chcą prowadzić rozmowy także na temat innych miast.

„Mamy szerszy projekt wspólnego występowania w samorządach, pracy m.in. na rzecz sejmików. Chcemy szerokiej, otwartej, obywatelskiej koalicji i taką zbudujemy. To gwarancja dla niezależnych samorządowców, którzy są wybierani, mają zaufanie mieszkańców, a zła ordynacja PiS chce ich wyeliminować. Oni mogą liczyć na nas i miejsce w zbudowanej przez nas politycznej konstrukcji” – podsumował Schetyna.

Piotr Kraśko odniósł się do procedowanych projektów ustaw sądowniczych, których zapisy są złamaniem Konstytucji.

– Trudno sobie wyobrazić bardziej bałamutny argument niż ten, który słyszałem wczoraj w Sejmie. Kiedy usłyszałem, że skrócenie kadencji członków KRS nie jest złamaniem konstytucji,  jeżeli nie zmienia się długości kadencji. To znaczy, że nie określa się, że kadencja KRS będzie nie 4, a 3 lata – komentował prowadzący Poranek TOK FM, Kraśko.

Nna tej zasadzie można by zmienić prezydenta, i powiedzieć, że skrócenie jego kadencji jest zgodne z konstytucją, bo następny prezydent będzie urzędował, ile to określa konstytucja.

Takie są absurdy PiS, jezyk absurdalnych uzasadnień.

Naprawdę nie trzeba analizować niuansów Konstytucji, żeby zorientować się, że prawo nad którym debatuje Sejm jest po prostu z Konstytucją sprzeczne.

Oto artykuły Konstytucji, które są łamane. Za to Duda dostanie Trybunał Stanu, a następnie odsiadkę w kiciu, jeżeli chcemy być krajem praworządnym, a nie mafią.

art. 173 – Sądy i trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz;

art. 183 pierwszego prezesa Sądu Najwyższego powołuje prezydent RP na 6-letnią kadencję spośród kandydatów przedstawianych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądy Najwyższego;

art. 187 KRS składa się z pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, ministra sprawiedliwości, prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego i osoby powołanej przez prezydenta RP. 15 członków wybranych spośród sędziów Sądu Najwyższego sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych. (…)Kadencja wybranych członków KRS trwa cztery lata.