Archiwum dla Październik, 2017

Piotr S. z Niepołomic, który dokonał samospalenia pod Pałacem Kultury i Nauki, nie był osobą przeciętną, należał do MENSY zrzeszających ludzi najwyższych IQ.

Pisze o tym Dagmara Chraplewska-Kołcz.

Miernoty takie, jak sam prezes, czy Błaszczaki, Ziobry, są przekleństwem polskim. Przebywać z nimi to skazać się na ból egzystencji, podobnym do ognia… do piekła.

PiS to rzeczywiste piekło z Lucyferami i Belzebubami, z Kaczyńskimi i Rydzykami.

Donald Tusk w jednym tweecie dał odczuć, co widzi, co przeżywa.

Jest to niejako komentarz do śmierci Piotra S. z Niepołomic.

Musimy sobie z tym poradzić!

Całe zaprzaństwo Macierewicza w jednym obrazku. Zaprzaństwo polityka PiS bezwiednie ujawnione przez portal TVP Info.

Redaktor portalu gadzinówki TVP Info opisuje zdarzenie:

„Zawodnicy Oklahoma City Thunder przeżyli trudne chwile, gdy samolot, którym lecieli z Minneapolis do Chicago, zderzył się z ptakiem. Samolot został poważnie uszkodzony”.

Słynny koszykarz umieścił zdjęcie na Instagramie.

„Początkowo nie było jasne, z jakim obiektem zderzył się samolot. „W co mogliśmy uderzyć o tej porze nocą na niebie?” – zastanawiał sie Carmelo Anthony. Koszykarz zamieścił na Instagramie zdjęcie uszkodzonego samolotu.”

I to jest cała prawda o katastrofie smoleńskiej.

Zestawmy ptaka z potężną brzozą.

Ptak a brzoza – czyni różnicę, czyż nie?

Przez przypadek portal gadzinówki odkrył prawdę.

Nie tylko o katastrofie smoleńskiej, ale przede wszystkim o zaprzaństwie Macierewicza.

Zaporzeniec.

Za-prza-niec Macierewicz. Ohyda! Jak ręka zanurzona w szambie. To się odczuwa, gdy widzi się twarz Macierewicza.

Twarde dane nie kłamią.

Grafika pokazuje, jak pisowski Freddy Nożycoręki chce nas wpędzić do grobu.

PiS obiecuje poprawę za 8 lat. Cwaniacy, bo może nie być już na świecie Kaczyńskiego, Karczewskiego, czy też Radziwiłła.

I nie wezmą odpowiedzialności na siebie za oszustwa.

Cwaniaczek Karczewski każe lekarzom leczyć dla idei. Lekarze rezydenci przez 9 miesięcy zarobili tyle, ile nagrody dostał szef kancelarii tego cwaniaczka – 19 400 zł.

A zarobki ma jak marzenie-  240 500 zł.

Tak pisowcy nas rżną przy korycie.

Wspierając protest lekarzy, wspieramy swoje zycie. Ratujemy swoje życie przed pisowcami Nożycorękimi.

Pisowcy to zaraza niczym plaga egipska.

PiS trzeba wyprowadzić od koryta władzy nogami do przodu. Nożycoręki Kaczyński i jego wataha muszą sczeznąć.

Czy Jarosław Kaczyński w dawnych czasach był bardziej cywilizowany?

Jeżeli tak, to dlaczego tak zmarniał, zdziadział, cofnął się do skansenu, do Ciemnogrodu? Oto fragmencik z wywiadu z nim w latach 90. z  Życia” (07.12.1996), gdy szefem był Tomasz Wołek.

Jak to Jarek z Lechem pognali myśliwych z lasu.

No, gieroj.

To dlaczego dzisiaj jest tchórzem z obstawą za milion złotych rocznie, plus policja, która kordonem otacza jego dom na Żoliborzu i siedzibę na Nowogrodzkiej?

Kaczyński tchórzem obleciał.

A ten jego minister Szyszko (Chrum Chrum) wycina Puszczę Białowieską, lasy, pozwala polować na łosie, żubry.

Co kopnęło w czachę Kaczyńskiego?

Władza PiS bierze się za dziennikarzy. Skąd dziennikarze mają wiedzę? Andrzej Stankiewicz z Onetu (wcześniej „Rzeczpospolita”) musiał tłumaczyć się prokuratorom, skąd miał wiedzę o SKOK-ach.

Typowe zastraszanie, utrudniania wykonywania zawodu. Pogrożenie palcem: „bratku, jak jeszcze raz pisowców będziesz źle opisywać, to wrzucimy cię do aresztu wydobywczego”.

Politycy PiS donoszą, Ziobro ściga. Mamy już wręcz do czynienia z państwem policyjnym.

Za Stankiewiczem stawili się naczelny i jego zastępcy z „Rzeczpospolitej”.

W SKOK-ach umoczonych jest wielu polityków PiS, a senatorem PiS jest Grzegorz Bierecki, twórca SKOK-ów, który rok w rok wyprowadza z nich kilka milionów złotych – do Luksemburga.

Dlatego PiS nie zgodził się na powołanie komisji śledczej, jest za to zespół poselski, który bada tę największą aferę finansową po 1989 roku.

Władza PiS dobiera się do wszystkich. Do przedsiębiorców, do protestujących (w tej chwili toczy się w całym kraju kilkaset postępowań w stosunku do tych, którzy protestowali – Strajk Kobiet, KOD, Obywatele RP, Łańcuchy światła).

Ziobro śmieje się nam w twarz. Jest ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym, pod jego zarządem są władze sądów w kraju, czyli de facto wszyscy sędziowie. Wymienia na swoich.

To dyktatura. Wzięli nas za twarz.

Waldemar Kuczyński w dwóch akapitach opisał 2 lata rządów PiS.

Dwa lata marszu nad urwisko!

25 października, zwycięstwo Jarosława Kaczyńskiego i jego poddanych w wyborach parlamentarnych z możliwością utworzenia rządu większościowego. Po wcześniejszym zwycięstwie Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich, władza ustawodawcza i wykonawcza pod kontrolą jednego człowieka o formalnym statusie posła, a faktycznie dyktatora superstruktury politycznej zorganizowanej na modłę totalitarną (partia). Po dwu latach jego rządów, bo to są rządy Prezesa PiS a nie premier Szydło, czy prezydenta Dudy, mamy w znacznym stopniu zniszczone instytucje demokracji polegającej na podziale i wzajemnej kontroli władz, zastępowane stopniowo przez fasady wyprane z treści, pozwalające naciekać państwo tym samym totalitarnym stylem, którym rządzona jest przez Kaczyńskiego partia. Od dwóch lat Polska jest rządzona kanonem dobrze kilka dni temu opisanym przez Zofię Romaszewską; „Kaczyńskich chce to wszystko wziąć za łeb”. Że tak będzie było oczywiste już ponad 10 lat temu, niestety oczywistości nie dostrzegano. Niszczenie mechanizmów demokracji i totalizacja rządzenia państwem będą postępowały, chyba, że obudzi się ogromny bunt społeczny, a na pewno się nie obudzi szybko, choć kiedyś się to stanie, zapewne dramatycznie, albo część obozu władzy uświadomi sobie, że Kaczyński prowadzi Polskę na skraj przepaści. Bo ją tam prowadzi.

Drugim bowiem skutkiem zmiany spowodowanej przez samych Polaków, tych co poparli PiS i tych, którzy zostali w domach, jest dramatyczna destrukcja pozycji Polski w Unii Europejskiej i nie tylko w niej, także, mimo pozorów, w Stanach Zjednoczonych. Polska jest prawie u drzwi wyjściowych z Unii, lub może lepiej Unia jest prawie u drzwi wyjściowych z Polski. I dzieje się to w czasie, gdy mimo naszej wcale nie tak wielkiej wagi pośród jej członków, mieliśmy i nadal mamy szansę mieć o wiele więcej znaczenia i wpływu, niż wynika to z naszego ciężaru. Pod warunkiem, że stanęlibyśmy jednoznacznie, zdecydowanie, wiarygodnie obok krajów motorów Unii; Francji i Niemiec i to w dziele rozwoju, wzmocnienia Unii, a nie jej rozwadniania, obezwładniania, co jest zamiarem Kaczyńskiego. Te dwa kraje potrzebują wsparcia i wiele, by za nie dały. Przegramy tę stawkę i te możliwość, oby nie z bardzo poważnymi konsekwencjami na przyszłość. Bo dla Polski, jak i dla innych krajów środka Europy, dobra przyszłość to członkostwo w Unii, pełne, jak najgłębsze. Dobrej alternatywy dla Unii nie ma, zła jest. Wstępem do niej jest miraż Trójmorza. Nie będzie go, bo nie ma niczego tak wspólnego w tej części geografii, co by te kraje spoiło. Miraż się rozwieje i zostanie samotność, izolacja, kawałek Europy, jak pochyłe drzewo, na które chętnie wskoczy przy jakiejś okazji nie wyleczona ciągle z imperializmu Rosja. Historia nie kończy się dziś i nie musi być taka, jak jest dziś, pozornie bezpieczna. Obyśmy bardzo tego 25.10 nie żałowali i oby ono nie przeszło do listy dat – nieszczęść, które zgotowaliśmy sobie sami. Oby to się nie stało.

PROSZĘ O UDOSTĘPNIANIE TEGO KOMENTARZA.

Bartosz Wieliński na Twitterze publikuje na tę „cześć 2 lat” niemal dwuminutowy filmik, jak to fajnie za PiS, a najfajniej byłoby gdyby PiS popełniło rodzaj miejscowego harakiri – pisdoo.

Mała apokalipsa Piotra S. przed Pałacem Kultury i Nauki była niesamowitym aktem odwagi, aktem politycznym, ale… media pisowskie i mainstreamu tego nie zauważyły. Co składa się na horrendum tego, co dzieje się w Polsce.

Roman Giertych jest optymistą.

Ty też jesteś optymistą?

W „Liberte!” Marcin Kamiński opublikował bardzo dowcipny felieton, aż Tomasz Lis się rozdziawił i orzekł, że „dobre!”. Fragmenty.

Po tragicznej śmierci brata, Jarosław Kaczyński, aby uchronić mamę przed prawdą, kazał współpracownikom wydrukować fałszywe wydanie Rzeczpospolitej. Kazał w nim napisać, że Lech nie wróci szybko do domu, ponieważ wybuchł wulkan i z powodu utrudnień w ruchu lotniczym, płynie do Polski statkiem. A to potrwa.

W 2015 r manewr został powtórzony i tak Polska wypłynęła w rejs.

Aby rejs był spokojny Polcy i Polacy musieli dostać fałszywe wydanie Rzeczpospolitej. W tym celu musiały być wzięte media. Oficerowie pokładowi rejsu informują pasażerów że w rejsie cały czas przeszkadza nam Unia Europejska.

(…)

Ostatnio coraz więcej pasażerów buntuje się wobec faworyzowania pokładu pierwszego na którym płyną znajomi i rodzina kapitana oraz ich dalsze pociotki. To z kolei sprawia że pokład pierwszy jest coraz częściej zamykany przed resztą. Słychać że jak się nie podoba na statku to można sobie popłynąć wpław. Jedna ze starszych ciotek kapitana, zapewne zapomniawszy że jest na statku powiedziała do buntowników: „niech jadą”.

(…)

Amerykanie i Niemcy a ostatnio nawet Francuzi ostrzegają nas, że odpływamy na nieznane wody na których pływa tylko ruska flota i żebyśmy płynęli z nimi. Chcą nas oszukać. W telewizji pokładowej mówili, że z naszego statku transferowano przez dziesięciolecia wszystkie dobra na ich statki. Dlatego tak protestują. Kapitan jest tak pewny swego, że obsadził do kierowania statkiem kucharkę i pokazuje jak wskaźniki rosną. Sam zaś przesiaduje w gnieździe wypatrując poprzedniego kapitana naszego statku, którego musi skazać na więzienie za złe traktowania brata.

Czy Beata Szydło wreszcie przestanie być premierem? W każdym razie zapowiadają wymianę w tygodniku Karnowskim w „Sieci Prawdy”. Jakoby miała zostać zastąpiona przez samego prezesa.

Ten wątek podjęła doradczyni Andrzeja Dudy, Zofia Romaszewska:

Wydaje mi się, że z całym szacunkiem dla pani premier, to mądrość Jarosława Kaczyńskiego no w ogóle nawet nie przystaje do mądrości pani premier”.

W ten nieoględny sposób Szydło została nazwana – nieinteligetną. Głupią gęsią, która nadstawia głowę za kaczora.

Rządzą tylko głupsi od prezesa, którzy chcą na siebie brać odpowiedzialność za jego decyzje.

Z drugiej jednak strony. Jeżeli Kaczyński jest tak mądry, czy będzie nadstawiał kaczy łeb, aby spotkał go Trybunał Stanu?

Czy nie lepiej pokłapać dziobem i wyzywać opozycję od „kanalii” i „mord zdradzieckich”?

Julia Przyłębska napuszcza Ziobrę, tj. prokuraturą „Gazetę Wyborczą”, bo ujawniona została agenturalność jej i Mariusza Muszyńskiego.

Gdyby tekst był nieprawdziwy, poszłaby ta kobieta do sądu. Tak twierdzi słusznie dobry prawnik Roman Giertych.

Metoda Przyłębskiej jest metodą Macierewicza, jaką ten zastosował wobec Tomasza Piątka. Zastraszyć prokuraturą, ciągać, nie dać spokoju.

Dziennikarz „Rzeczpospolitej” łudzi się, że Muszyński puści farbę, bo będzie składał zeznania pod przysięgą.

Otóż agent jest przeszkolony do tego, aby składać zeznania pod przysięgą, a w prokuraturze obowiązuje przepis o karalności mówienia nieprawdy, to prawie to samo, co pod przysięgą.

Wiceszef „Wyborczej” Jarosław Kurski pisze o obowiązujących w PiS standardach.

Tak! Przyłębska mogła skierować sprawę do samej siebie, do Trybunału Konstytucyjnego.

Ziobro pokieruje zastraszaniem, bo o to chodzi. Zastraszyć, poszczuć, naszczekać. Standard PiS.

Trochę spoza tematu. Platforma Obywatelska przedstawiła ciekawy program na kampanię samorządową, a media niemal milczą. Czyżby ciekawsze było okładanie się cepami po łbach?