Rydzyk

O. Rydzyk: WSKSiM to moja wielka troska

Oj­ciec Ta­de­usz Ry­dzyk mówi na ła­mach „Na­sze­go Dzien­ni­ka” o Wyż­szej Szko­le Kul­tu­ry Spo­łecz­nej i Me­dial­nej w To­ru­niu jako o swo­jej „wiel­kiej tro­sce”. – Nas nie wspie­ra­ją wła­dze, prze­ciw­nie – nisz­czą nas. Te wła­dze służą ide­olo­gii nie­chrze­ści­jań­skiej. Boją się ludzi świa­do­mych, o pra­wych su­mie­niach, masą nie­świa­do­mą można ste­ro­wać. O to toczy się walka – prze­ko­nu­je.

O. Tadeusz RydzykO. Tadeusz RydzykFoto: Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Za­ło­ży­ciel Radia Ma­ry­ja prze­ko­nu­je w roz­mo­wie dzien­ni­kiem, że w Pol­sce po­trzeb­ne są takie media jak Te­le­wi­zja Trwam, „Nasz Dzien­nik” i wła­śnie Radio Ma­ry­ja. – To wszyst­ko jest ważne, ale prio­ry­te­tem jest for­mo­wa­nie ludzi, któ­rzy będą robić wiele do­bre­go w Pol­sce i na świe­cie. Ukształ­to­wać ich do dzien­ni­kar­stwa, po­li­ty­ki, nie­sie­nia kul­tu­ry – prze­ko­nu­je re­demp­to­ry­sta

O. Rydzyk mówi też, że uczelnia, którą założył, „nieustannie się rozwija”. – Nasza historia uczy nas, że gdy Polska była w bardzo złej kondycji duchowej i moralnej, świadomość ludzi była bardo słaba i na skutek naszych wad narodowych doszło do rozbiorów, zaczęto budować uczelnie – mówi „Naszemu Dziennikowi”.

W wywiadzie pojawia się też wątek „wrogów Kościoła”. Jak przekonuje o. Rydzyk, są oni bardzo solidarni i zorganizowani w tym, co robią. – Potrzeba tej solidarności wśród katolików i Polaków. Nie wiem, czy to już jest ten etap, czy już znajdziemy tylu ludzi o takiej świadomości, ale marzę o tym i modlę się o to – dodaje.

– Komunizm swoje zrobił, osłabiając nasze obywatelskie zaangażowanie, libertynizm to kontynuuje. Mają do dyspozycji uniwersytety, media – twierdzi duchowny.

Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej, o której w wywiadzie mówi o. Rydzyk, została założona w 2001 roku. Jej właścicielem jest fundacja Lux Veritatis. Studenci mogą kształcić się na takich kierunkach jak m.in. politologia, dziennikarstwo i kulturoznawstwo. O. Rydzyk był rektorem uczelni do 2006 roku.

Cały wywiad w „Naszym Dzienniku”.

Onet.pl

zdjecieK.Cegielska/Nasz Dziennik

Trzeba się brać do pracy

Z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem Radia Maryja, rozmawia Beata Falkowska

W sobotę dziękował Ojciec Panu Bogu i słucha-czom Radia Maryja za cud 22 lat istnienia rozgłośni, ale i wskazywał na wciąż nowe zadania, które stają przed Rodziną Radia Maryja. Jednym z nich jest skarga obywatelska w sprawie Telewizji Trwam. Na co jeszcze chciałby Ojciec nas uwrażliwić?

– Skarga obywatelska to jeden z elementów w palecie wyzwań, które stoją przed nami. Prosimy wszystkich o włączenie się w tę presję na władze, by Telewizja Trwam mogła nadawać z multipleksu. To, na co chciałbym zwrócić szczególną uwagę, to problem szeroko pojętej odpowiedzialności wszystkich katolików. Radio Maryja to pewien fenomen, który zaistniał, istnieje i rozwija się dzięki łasce Bożej i odpowiedzialności wielu słuchaczy, ale myślę, że nie wszystkich. Zbyt wielu jeszcze się nie obudziło do odpowiedzialności. Jesteśmy jak olbrzym – Polacy, Naród, ale i katolicy. Przecież to są miliony, miliony Polaków w Ojczyźnie i na świecie. Potrzeba, byśmy zrozumieli, że nie możemy być stojącymi z boku, obserwującymi, może kibicami albo śpiącymi, w ogóle nie interesującymi się rzeczywistością wokół. Od nas, od naszego działania zależy przyszłość, to, czy będzie tryumfowało dobro albo zło. Skarga obywatelska w sprawie Telewizji Trwam to mała cząstka, bardzo ważna, ale trzeba iść dalej, patrzeć szerzej i być odważnym apostołem, człowiekiem, który czyni dobro. Każdy jest ważny w dziele apostolstwa – młodszy, starszy, duchowny, świecki. Pozwólmy działać Duchowi Świętemu, bo to On podpowiada nam, co mamy czynić.

Musimy mówić „tak” – fiat, do czego zachęcał Ojciec podczas rocznicy powstania Radia Maryja.

– Oczywiście marzeniem jest, by każdy odpowiedzialny katolik w Polsce zadał także sobie pytanie: czy mogę coś zrobić dla Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej. Naszą wielką troską jest uczelnia. Potrzebne są: Radio Maryja, Telewizja Trwam, „Nasz Dziennik”, fundacje. Tak, to wszystko jest ważne, ale priorytetem jest formowanie ludzi, którzy będą robić wiele dobrego w Polsce i na świecie. Ukształtować ich do dziennikarstwa, polityki, niesienia kultury.

Troską jest utrzymanie uczelni?

– Nas nie wspierają władze, przeciwnie – niszczą nas. Te władze służą ideologii niechrześcijańskiej. Boją się ludzi świadomych, o prawych sumieniach, masą nieświadomą można sterować. O to toczy się walka. Wierzę, że Pan Bóg da nam ludzi mogących pomóc. Są przecież firmy, przedsiębiorcy, którzy przez swoje wsparcie mogą zrobić bardzo wiele dobrego dla Polski. Marzę o tym, by ci ludzie stali się mecenasami dla uczelni, dla Polski. Byśmy mogli działać tak, jak Katolicki Uniwersytet Lubelski funkcjonował w PRL dzięki datkom ludzi. WSKSiM to młoda uczelnia, potrzebuje wielu mecenasów. Utrzymanie uczelni to coś więcej niż wybudowanie kościoła, to coś innego od prowadzenia Radia. By kształtować ludzi, trzeba mieć w szeregach wykładowców mistrzów w swoich dziedzinach, ale także ludzi wartościowych, wspaniałe osobowości, charaktery. Uczelnia tworzona jest od podstaw. Proszę sobie wyobrazić, jakie to koszty – budynek, zaplecze techniczne, to musi być na odpowiednim poziomie. Każdy kierunek bardzo dużo kosztuje. Wszystkich myślących poważnie proszę: pomóżcie nam znaleźć mecenasów-pomocników.

Kształcąc przyszłe kadry, działamy w swoim dobrze pojętym interesie. Robimy krok do Polski naszych marzeń, Polski, z której nasze dzieci nie będą chciały wyjeżdżać.

– Nieustannie rozwijamy uczelnię, ona wyda owoce. Nasza historia uczy nas, że gdy Polska była w bardzo złej kondycji duchowej i moralnej, świadomość ludzi była bardzo słaba i na skutek naszych wad narodowych doszło do rozbiorów, zaczęto budować uczelnie. Teraz sytuacja jest podobna. Dlatego budujemy dobrą uczelnię. Zapraszamy do niej ludzi, którzy chcą coś robić, nie wegetować, żyć konsumpcyjnie, tylko dla siebie, ale którzy ze swojego życia chcą zrobić wspaniałą przygodę służby dla innych, dla Narodu, chrześcijańskiej kultury, dla Polski i dla świata. To jest wyzwanie dla ludzi odważnych, z chrześcijańską i polską fantazją. Modlę się o obudzenie w ludziach, w katolikach mecenasów naszej uczelni.

Każdy z nas jest iskrą, od której może zapłonąć potężny ogień?

– Ci słuchacze, którzy już utrzymują Radio Maryja, już zrozumieli to wezwanie do odpowiedzialności. Są jak płomienie. Trzeba, żeby ten płomień rzucić na wszystkich. Gdyby wszyscy słuchający poczuli tę odpowiedzialność, Radio i Telewizja nie miałyby żadnych problemów, a Telewizja mogłaby się rozwijać. Wrogowie Kościoła są bardzo solidarni i zorganizowani w tym, co robią. Potrzeba tej solidarności wśród katolików i Polaków. Nie wiem, czy to już jest ten etap, czy już znajdziemy tylu ludzi o takiej świadomości, ale marzę o tym i modlę się o to. Komunizm swoje zrobił, osłabiając nasze obywatelskie zaangażowanie, libertynizm to kontynuuje. Mają do dyspozycji uniwersytety, media. Ale widać tych ludzi gorącego ducha choćby podczas naszych sobotnich uroczystości. Ważne, by to ponieśli dalej, by nie mówili „potem”.

„Potem”, czyli „nigdy”.

– Nie „potem”, ale wszystko na wczoraj. Natychmiast trzeba się brać do pracy. Mniej mówić, więcej robić. Wierzę, że Duch Święty pracuje w nas, daje nam natchnienia, nie zagłuszajmy Jego głosu przez mówienie „potem”. I nie bądźmy małoduszni, nie mówmy: ja nie mogę, dlaczego tamten tego nie zrobi. Właśnie ty jesteś wezwany do działania. Fenomen Radia Maryja zachęca nas. Dużo ciekawych i wartościowych rzeczy już jest robionych, ale trzeba patrzeć i dalej, i szerzej. Wszystkich ludzi doprowadzić do Chrystusa, do radości życia z Panem Bogiem. Przecież życie z Panem Bogiem to wielka radość, to jest entuzjazm. Ludzie czasem mają fałszywy obraz Pana Boga. A spotkać Pana Boga to spotkać Miłość. Bóg jest Miłością. To spotkanie daje taką energię, ono nas niesie.

Pociągają nas przykłady. Proszę opowiedzieć nam o takich „Bożych szaleńcach”, których Ojciec spotyka w swojej posłudze.

– Musiałbym bardzo długo opowiadać. Nieustannie spotykam takich ludzi, to wszystko wokół Radia Maryja rośnie dzięki takim ludziom. Właśnie zakończyłem dyżur w Radiu, w międzyczasie już miałem telefony, wizyty ludzi, którzy chcą pomóc, chcą się włączyć w różne dzieła. Teraz przyjechałem na budowę i tu także widzę ludzi zapalonych, którzy żyją Bożymi sprawami, żyją budową tej świątyni. Oni wprost płoną. I to nie są kopcące świece, tylko ogień. Dzięki temu to rośnie. Jeden drugiego podnosi w górę i zapala. Takich ludzi spotykam na całym świecie i w Polsce, w różnych miejscowościach, miastach, miasteczkach. Dziś choćby rozmawiałem na antenie z ludźmi, którzy dzielą się tym, co robią, i w ten sposób jedni drugich wspierają. Podpatrują siebie nawzajem i każdy siebie pyta: co jeszcze mogę zrobić dla Kościoła i Polski w swoim środowisku. Chciałabym, aby każdy jeszcze zapytał, co mogę zrobić dla naszej toruńskiej uczelni. Ta uczelnia jest ważna dla Polski i Kościoła.

Jak bardzo jest ważna, pokazuje zainteresowanie i wspieranie Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej przez Stolicę Apostolską.

– Niedawno gościliśmy przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu. Człowiek o tak wielu obowiązkach przyjeżdża właśnie do naszej uczelni. Naszym gościem był prefekt Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej. Jest on odpowiedzialny za szkoły katolickie na całym świecie, a znajduje czas właśnie dla nas. To pokazuje, jak ważna jest uczelnia, ten kierunek jest dobry. Trzeba tylko to rozwijać. Liczę na ludzi, że to zrozumieją i podejmą, że oni ten ogień rozdmuchają. Władze państwowe rzucają nam kłody pod nogi, ale ja wierzę, że ludzie kochający Pana Boga i Polskę nam pomogą.

Dziękuję za rozmowę.

Beata Falkowska

Nasz Dziennik

naszdziennik.pl

Komentarze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s