Kk (06.08.2015)

 

Drugi dzień Dożynek Jasnogórskich

Radio Maryja
06.09.2015

fot. PAP/Waldemar Deska

Dziś drugi dzień Dożynek Jasnogórskich. Do stóp Matki Bożej Częstochowskiej pielgrzymują rolnicy z całego kraju, dziękując Bogu za tegoroczne plony.

W uroczystościach weźmie udział prezydent Polski Andrzej Duda.

Msza św. dożynkowa z błogosławieństwem wieńców żniwnych rozpocznie się przy ołtarzu na placu jasnogórskim o godz. 11.00. Eucharystii będzie przewodniczył ks. bp. Henryk Tomasik, pasterz diecezji radomskiej.

W tym roku rolników nie rozpieszczała pogoda. Wielu z nich poniosło straty spowodowane suszą.

Senator Jerzy Chrósćikowski, przewodniczący rolniczej „Solidarności” podkreśla, ze gospodarze przyjeżdżają do Częstochowy by prosić, aby następny rok był bardziej łaskawy.

– Co roku tutaj przyjeżdżamy, bez względu na to, jaki to jest rok, jakie są sytuacje – zawsze przyjeżdżamy podziękować Panu Bogu, Matce Bożej za to, co nam dane i prosić o to, aby następny rok był dla nas jeszcze bardziej łaskawy i o większą opiekę. Ten rok jest bardzo trudny i wszyscy powtarzamy, że trzeba wyjść z tej trudnej sytuacji. Oczekujemy pomocy ze strony państwa, ze strony ludzi, którzy są odpowiedzialni, aby dać możliwość tym, którzy ponieśli potężne straty odbudowania się. Jedni drugim niech solidarnie pomogą, wspólnie rozwiać ten problem – mówi Jerzy Chróścikowski.

Dożynkom Jasnogórskim, jak co roku towarzyszy także kolejna 24. już, Krajowa Wystawa Rolnicza.

drugiDzieńDożynek

RadioMaryja

Tłumy na pogrzebie b. nuncjusza Józefa Wesołowskiego w Czorsztynie

Kuba, 05.09.2015

Pogrzeb b. nuncjusza Józefa Wesołowskiego

Pogrzeb b. nuncjusza Józefa Wesołowskiego (Marek Podmokły)

Msza żałobna jest formą podziękowania za jego posługę kapłańską i także błaganiem o wybaczenie za grzechy – odczytał w pożegnalnym słowie bp Jan Szkodoń podczas zakończonej w sobotę w Czorsztynie mszy żałobnej za zmarłego we Włoszech Józefa Wesołowskiego, byłego nuncjusza apostolskiego w Dominikanie. – To wszystko były pomówienia – oświadczył w emocjonalnym wystąpieniu po mszy krewny duchownego, odnosząc się do zarzutów o pedofilię wobec byłego nuncjusza.

Oskarżony o pedofilię i posiadanie pornografii dziecięcej duchowny zmarł w ubiegłym tygodniu w Watykanie. Uroczystość pogrzebowa odbyła się w Rzymie. Według włoskiej prasy ciało odziano w sutannę, a na palec wsunięto zmarłemu pierścień biskupi. To dlatego, że wyrok sądu watykańskiego wydalający Wesołowskiego ze stanu duchownego się nie uprawomocnił. W sobotę został pochowany w rodzinnym Czorsztynie.

Tłumy w świątyni

W Czorsztynie owianym przed południem mgłami już na godzinę przed mszą gromadzili się wierni. W wąskich uliczkach wokół kościoła nie można znaleźć wolnego miejsca. Sporo samochodów było spoza Spisza, przeważały rejestracje z Wadowic. Była też delegacja górali w strojach regionalnych i strażacy z OSP. Ludzie ubrani byli na czarno bądź w stroje regionalne, niektórzy nieśli wieńce. Choć sobotnie przedpołudnie w Czorsztynie nie było zbyt słoneczne, niektórzy mieli na twarzach okulary przeciwsłoneczne. Wiernych było tak dużo, że część stała podczas mszy przed wejściem do świątyni.

Emocjonalny list rodziny

Mszę żałobną koncelebrował bp Jan Szkodoń, biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej. Uczestniczy w niej 25 księży. W trakcie nabożeństwa nie było kazania. W jego miejsce była chwila ciszy. Biskup Szkodoń odczytał też słowo pożegnania. – Msza żałobna jest formą podziękowania za jego posługę kapłańską i także błaganiem o wybaczenie za grzechy – odczytał bp Szkodoń. I dodał ” Kto jest bez winy, niech rzuci kamieniem. Niech rzuci – powtórzył. Dodał, że list odczytano zamiast kazania, bo tak zdecydował kardynał Stanisław Dziwisz.

Po mszy ruszył kondukt żałobny. Poprzedził go krzyż z napisem „ks. Józef Wesołowski”, nie było na nim słowa arcybiskup. Za trumną szli kapłani i setki wiernych.

W emocjonalnym wystąpieniu przed złożeniem trumny do grobu Franciszek Piper, spowinowacony z rodziną Józefa Wesołowskiego, odczytał list bliskich byłego nuncjusza. „To były pomówienia i nieprawda. Wobec niego prowadzono kampanię oszczerstw” – odczytał w imieniu rodziny b. nuncjusza, odnosząc się do zarzutów o pedofilię wobec J. Wesołowskiego. Odczytał też jego testament, w którym duchowny prosił o pochowanie w „prostym grobie w Czorsztynie”. „Bóg jest świadkiem” – odczytał jego ostatnie słowa Franciszek Piper. Trumnę złożono w zwykłym ziemnym grobie, tuż pod cmentarnym krzyżem.

Bez protestów

Pogrzebowi nie towarzyszyły zapowiadane wcześniej protesty. W piątek fundacja Nie Lękajcie Się – niosąca pomoc ofiarom nadużyć seksualnych – odwołała milczący protest przed kościołem w Czorsztynie. Działacze fundacji twierdzą, że po jego zapowiedzi otrzymali pogróżki. Na pogrzebie chcieli milcząco zaprotestować, trzymając w rękach zdjęcia ofiar księży pedofilów.

krakow.wyborcza.pl

Pogrzeb Józefa Wesołowskiego. Odczytali list: Moja wina to nieroztropne spacerowanie nad morzem. WIDEO

05.09.2015

 

Zombiewalk

Na cmentarzu w Czorsztynie został pochowany były nuncjusz apostolski na Dominikanie, oskarżony o pedofilię Józef Wesołowski. Kazanie podczas żałobnej mszy zastąpiła cisza i kontemplacja Ewangelii według św. Jana o ukrzyżowaniu Chrystusa.

W uroczystości pogrzebowej uczestniczyło kilkaset osób, w tym wielu księży. Byłynuncjusz zmarł na serce 27 sierpnia w Watykanie, gdzie oczekiwał na wznowienie swojego procesu karnego przed tamtejszym trybunałem. Miał zakaz opuszczania terytorium Watykanu.

Abp Wesołowski w swoim testamencie, który powstał dwa lata przed śmiercią w Watykanie, pisał, że pragnie być pochowany w Czorsztynie w ziemi ze skromną płytą nagrobną.

W listach do rodziny, których fragmenty czytano podczas pogrzebu, arcybiskup Wesołowski pisał:

Zachowuję pogodę ducha, dlatego że nie popełniłem tych strasznych czynów, a moja główna wina to nieroztropne spacerowanie nad morzem i kontakty z dziećmi ulicy, którzy okazali się powiązani z handlem narkotykami i prostytucją. Jest prawdą, że pomagałem wielu z nich, odwiedzałem w więzieniu, przygotowywałem do sakramentów (…). Jest teraz tak trudno to wszystko udowodnić, a trzech z nich oskarża mnie, że zrobiłem im krzywdę – odczytano fragment listu bp Wesołowskiego do rodziny.

Mszę żałobną w kościele pw. Matki Bożej Fatimskiej w Czorsztynie odprawił biskup pomocniczy krakowski Jan Szkodoń. Przed mszą biskup cytował biblijne słowa wypowiedziane przez Jezusa: Nie sądźcie, bo sami będziecie sądzeni, bo taką miarą jaką wy mierzycie i wam odmierzą. Bp Szkodoń nawoływał do modlitwy różańcowej w czorsztyńskim kościele za zmarłego byłego nuncjusza.

http://get.x-link.pl >>>


%d blogerów lubi to: