Scheuring-Wielgus, 10.12.2017

 

Awantura w Radiu Zet. Sellin do posłanki: Jest pani niezrównoważona. Ta nie wytrzymała

tps, 10.12.2017
http://www.gazeta.tv/plej/19,114884,22755408,video.html?embed=0&autoplay=1
Niedzielne „Śniadanie w Radiu Zet” było pełne emocji. Zaczęło się od ostrej wymiany zdań między wiceministrem z PiS a posłanką Nowoczesnej. Później Joanna Scheuring-Wielgus pokazała swoją koszulkę.

Pierwsze spięcie pomiędzy politykami Nowoczesnej i PiS miało miejsce już na początku programu. Goście audycji rozmawiali wtedy o piątkowej demonstracji przed Pałacem Prezydenckim, w czasie której doszło do obrzucenia jajkami rządowych limuzyn.

– Okrzyki na Krakowskim Przedmieściu „Precz z Kaczorem – dyktatorem”, to działa na ludzi emocjonalnie. Trzeba ukarać polityków odpowiedzialnych za wyprowadzanie na ulice niezrównoważonych ludzi – przekonywał Jarosław Sellin z PiS.

Przeciwko takiemu określeniu stanowczo zaprotestowała Joanna Scheuring-Wielgus z Nowoczesnej. – Niech pani pokaże koszulkę, w której pani przyszła do programu. Pani też jest niezrównoważona – odpowiedział jej wiceminister kultury.

„Jarosław Kaczyński jest tchórzem”

Wtedy Scheuring-Wielgus postanowiła pokazać swoją koszulkę, którą dotąd ukrywała pod marynarką. Na t-shircie znalazł się napis: „Jarosław Kaczyński jest tchórzem”.

Tłumaczyła, że do założenia takiej koszulki zmusił ją przebieg piątkowej debaty w Sejmie o prezydenckich ustawach dotyczących Sądu Najwyższego oraz KRS.

Jarosław Kaczyński nie bierze odpowiedzialności za demolkę, którą robi. Boi się zostać premierem. Wysługuje się innymi ministrami i ludźmi do tego, żeby zniszczyć państwo prawa. Nie ma na to mojej zgody

– mówiła Scheuring-Wielgus. Sellin nie krył swojego zdegustowania zachowaniem posłanki – Jest pani dumna, tak? – pytał retorycznie wiceminister kultury. – Tak, jestem dumna – odparła bez wahania polityk Nowoczesnej.

A tak to wyglądało na wizji („Śniadanie w Raduy Zet” jest też transmitowane w PolsatNews):

– Jestem zszokowana, w jaki sposób traktują państwo opozycję. Wyłączacie nam mikrofon, kiedy zadajemy merytoryczne pytanie. Nie dopuszczacie nas do głosu i na posiedzeniu parlamentu, i na komisji – kontynuowała Scheuring-Wielgus.

gazeta.pl

Reklamy